28.12.2010

Senatorska 29 - Galeria Luxenburga

Spacer po Senatorskiej zacznę od miejsca którego już nie ma. Zresztą 1/3 tej ulicy nie istnieje a teraz stoją tam prlowskie maszkary wciśnięte w odbudowane w całości lub po części zabytkowe budynki. To miejsce to Galeria Luxenburga która stała do 1945 roku w miejscu gdzie dziś ulice Senatorska i Niecała łączą się ulicą Canaletta.

Senatorska w 1872 roku. W miejscu gdzie zaczyna się płot widoczny
po prawej stronie za 37 lat powstanie galeria wg. projektu M. Luxenburga.

Budynek powstał w latach 1907-1909. Autorami projektów byli sam właściciel Maksymilian Luxenburg (nie mylić z działającym w tym samym czasie Maksymilianiem Luxemburgiem) oraz Leon Drews i Czesław Przybylski. Na galerię składały się dwa pawilony przedzielone szerokim holem, który przekryto szklanym dachem. Gustowna budowla nawiązywała do stylu empire (nie czytać "empajr" tylko z francuska - "empireee") a niektóre jej wnętrza ozdobiono w stylu secesyjnym inspirowanym polską sztuką ludową. W dwudziestoleciu międzywojennym jedno z wnętrz przekształcono na kino "Sfinks" utrzymane w stylu art déco z motywami egipskimi. W sumie budowla mieściła 700 różnych pomieszczeń, w tym Grand Hotel, kino, sklepy, popularną kawiarnię Grand Café, restauracje, a w podziemiach nawet tor do jazdy na wrotkach - czyli niemalże wszystko to, co oferują współczesne galerie handlowe. W galerii siedzibę miał znany teatrzyk Qui pro quo (1919-1931), w którym występowały takie gwiazdy, jak Hanka Ordonówna czy Mira Zimińska. Od 1933 do 1937 roku działało tu także Żydowskie Studio Eksperymentalne Teatr Młodych (Jung Teater). Największe sukcesy Galeria Luxenburga święciła przed I wojną światową, w latach 30 wpadła w kłopoty finansowe. Jej koniec to rok 1944 r. gdy niemal całkowicie spłonęła w czasie walk powstańczych. Po wojnie wielką ruinę rozebrano, w nowej rzeczywistości nie było już bowiem miejsca dla budynku na którym widniało motto "Sibi et suis". Jej miejsce zajęła zupełnie obca dla tej okolicy zabudowa. Jak wynika z publikowanych po 1989 r. ocen, "nowoczesna konstrukcja i nietknięte mury umożliwiały szybką odbudowę". Stało się zupełnie inaczej i dziś ten kompleks mozna podziwiać jedynie na starych zdjęciach...



Widok sprzed 1914 roku (obie fotografie)

10 czerwca 1945 roku. Fot. Leonard Sempoliński

Skrzyżowanie Senatorskiej i Canaletta, miejsce gdzie znajdowała się
Galeria Luxenburga

5 komentarzy:

  1. Widzę, że sporo zdubluję tych zdjęć, bo też pocykałem pasaż L., okolice Bankowego, Bielańskiej i Senatorskiej (głównie z atlasu Zielińskiego i Warszawy na foto w XIX w). Często tam bywam, siły nie ma. Ale może dobrze - im więcej osób uświadamia innych, co tam było kiedyś, tym dłużej pamięć trwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bywam częściej niż często bo od poniedziałku do piątku:) I jest jak mówisz, im więcej osób pokazuje takie miejsca tym lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, rozumiem, że nie są to wizyty związane z przyjemnym czasem wolnym... Niestety, mam tak że jeśli gdzieś pracuję, automatycznie nie odwiedzam tych okolic hobbistycznie. Dlatego staram się pracować w nieciekawych rejonach :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Codzienny kurs na trasie Metro Ratusz Arsenał - Pałac Jabłonowskich trudno nazwać hobbistycznymi odwiedzinami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pałac Jabłonowskich to był przed wojną. Teraz jest makieta w skali 1:1.

    OdpowiedzUsuń