30.01.2011

Senatorska 22 - Kamienica Mikulskiego

Dziś na tapecie kamienica na rogu Senatorskiej i Bielańskiej mieszcząca się pod numerem 22. Gdyby nie zagorzały zwolennik Kraju Rad - towarzysz Wiesław, dziś idąc do kołchozu mijałbym ją zrekonstruowaną. A tak przechodzę obok późnosocrealistycznych bloków i obrzydliwego pawilonu który w latach powojennych mieścił sklep Wedla i nawet zagrał w kilku scenach serialu "Wojna domowa".

W zasadzie powinienem mówić tu o dwóch budykach - jednym należącym do Wawrzyńca Mikulskiego oraz kamienicy rachmistrza urzędu municypalnego Chrystiana Gotthilfa Helbinga. Budowle zaprojektował nikt inny jak mistrz Antonio Corazzi w roku 1828. Powstały na parceli zwanej od starosty gołubskiego Mikołaja Wiktoryna Grudzińskiego - Gołubskiem, położonej na rogu ulic Senatorskiej i Bielańskiej podzielonej w 1826 na mniejsze działki. Działke z numerem hipotecznym 476a kupił Wawrzyniec Mikulski a numer 476b Chrystian Helbing. Obydwaj panowie postanowili wspólnie udać się do architekta Corazziego ponieważ kamienice te traktowali jako inwestycję. Trzypiętrowy dom miał mieścić na parterze sklepy a na wyższych kondygnacjach mieszkania do wynajęcia. Corazzi stworzył projekt budowli która doskonale wpasowała się w zabudowę placu Teatralnego - szczególnie ukończonych kilka lat wcześniej kamienicy Petyskusa i koscioła św. Andrzeja. Ogromny narożnik tworzyły dwie kondygnacje kolumn. W dolnej jego części były to kolumny doryckie a górnej jońskie. Podtrzymywały one belkowanie, na którym stały wazy. W połowie wysokości budowlę przecinał tryglifowy fryz. Znacznie skromniejszy portyk wgłębny ujęty po bokach dwiema kondygnacjami półkolumn ożywiały tez partię środkową kamienicy Hebinga.

Budowa została zakończona w 1830 roku. Rok później wybuchło Powstanie Listopadowe. 16 stycznia 1831 r. dom Mikulskiego staje się rezydencją dyktatora powstania listopadowego Józefa Chłopickiego. Pięć tat później - w 1836 r. kamienice mają nowych właścicieli. Dom od Mikulskiego kupuje Leon Loewenberg, natomiast kamienicę Helbinga - niejaki Ferdynand Galle. W latach międzywojennych była tu siedzibą Banku Dyskontowego. Obydwie kamienice dotrwały do 1944 r. Spłonęły podczas działań wojennych, ale narożnik kamienicy Mikulskiego przetrwał w niemalże doskonały stanie. Zamierzano go odbudować, ściana została zabezpieczona pod odbudowę. W 1953 r. rozpisano konkurs na zagospodarowanie Senatorskiej, placów Teatralnego i Bankowego, większość architektów chciała ruinę po prostu rozebrać. Samotna kolumnada przetrwała jeszcze sześć lat. Zburzono ją w 1959 roku, w związku z budową nowego osiedla mieszkalnego przy Senatorskiej. Jego projektanci proponowali nawet zachowanie ściany kamienicy, ale o rozbiórce zadecydował Władysław Gomułka, który nie chciał mieć w centrum miasta żadnych ruin. Dzięki temu dziś to miejsce wygląda tak jak wygląda... Kolejny przykład urbanistycznego dramatu i biedy umysłowej władz w tamtym okresie.
Zdjęcie z roku 1863

Elewacja kamienicy widziana od strony Senatorskiej ok. 1910 roku

Zdjęcie z 1920 roku

Zdjęcie z 1939 roku


1945, fot. Leonard Sempoliński

Miejsce gdzie stała kamienica Mikulskiego, 2011


1 komentarz:

  1. Sam w sobie pawilon w pierwotnej wersji (zanim go trochę stuningowano w ostatnich latach), jak i jego kolega z przeciwnej strony Bielańskiej, nie jest zły. Tylko oczywiście powinien stać na osiedlu a nie w miejscu pięknej kamienicy, która również powinna być zrekonstruowana.

    A te bloki na szczęście zasłoniła przynajmniej częściowo makieta.


    A tu zarzucam zdjęcie od siebie (z książki "Warszawa w latach 1944-49"), na którym widać, co się zachowało z kamienicy Mikulskiego.

    http://tinyurl.com/4uc8d94

    OdpowiedzUsuń