26.04.2011

Plac Saski - Sobór Aleksandra Newskiego

Mało kto przechodząc obok Grobu Nieznanego Żołnierza zdaje sobie sprawę, że ten grób powstał przed II wojną światową. Mało kto wie, że w tym miejscu wznosił się potężny Pałac Saski a ten malutki fragment kolumnady to jedyna po nim pozostałość. Jeszcze mniej osób wie, że kilkanaście metrów dalej stała cerkiew...

W 1815 roku Warszawa zgodnie z postanowieniami kongresu wiedeńskiego znalazła się pod władzą dynastii Romanowów jako stolica autonomicznego Królestwa Polskiego. W XIX wieku stała się jednym z największych miast Rosji i ważnym ośrodkiem administracyjnym na zachodniej granicy imperium. Do Warszawy przyjechało wielu urzędników rosyjskich wraz z rodzinami, w mieście stacjonował garnizon wojskowy systematycznie powiększany. Po powstaniu styczniowym, którego klęska przyniosła ze sobą niemal całkowitą unifikację Królestwa z Rosją, w 1879 roku, władze carskie podjęły decyzję o przekształceniu Warszawy w twierdzę, co wiązało się z budową nowych fortyfikacji i zwiększeniem liczebności stacjonującej załogi. O rozbudowie Warszawy decydowali zarządzający miastem rosyjscy urzędnicy cywilni i wojskowi. W latach 90. XIX wieku na potrzeby przebywających w mieście Rosjan wybudowano prawie 20 prawosławnych cerkwi, służących przede wszystkim wojsku.

Duchowym życiem wojskowych oraz cywilnej, prawosławnej części ludności Warszawy bardzo żywo zainteresował się bohater wojen bałkańskich, generał gubernator Josif Władimirowicz Hurko. Oprócz swojej wojennej działalności znany był również z zapału do rusyfikacji. W podstawówce każdy może się dowiedzieć na polskim i historii, że rusyfikacja to był zakaz mówienia i pisania po polsku, zastępowanie polskich nazw rosyjskimi, rosyjskie wojsko w Polsce (w XX wieku był mały replay) i tym podobne. Do tego żeby już było całkiem po bandzie kościoły katolickie były przebudowywane na prawosławne cerkwie. W ten sposób został przemodelowany kościół pijarów przy ulicy Długiej (czyli dzisiejsza Katedra Polowa Wojska Polskiego). Wracając do pomysłów generała Hurko to wyliczył sobie, że prawosławne cerkwie Warszawy nie mieszczą wszystkich wiernych. A w zasadzie mieszczą tylko 10% z 42000 prawosławnych. I tak w 1893 roku został utworzony specjalny komitet zajmujący się budową cerkwi. Na jego czele stanął jak nietrudno zgadnąć Hurko. Na konkurs na projekt soboru swoje prace nadesłali architekci G. Czagin, G. Kotow, A. Pomierancew, A. Prachow, M. Prieobrażenskij oraz Leontij Benois. 13 stycznia sam car Aleksander III wybrał projekt Benoita.

Miejsce budowy wcale nie było przypadkowe. Wzniesienie jej w centralnym miejscu Warszawy miało podkreślać rosyjskie panowanie na ziemiach polskich. Dla świątyni wyznaczono miejsce, gdzie znajdował się od 1841 pomnik polskich oficerów zabitych w czasie Nocy Listopadowej za odmowę przyłączenia się do zbrojnej walki o niepodległość. W momencie rozpoczęcia prac nad soborem obelisk ten został przeniesiony na Plac Zielony. Miejsce pod budowę soboru zostało poświęcone 2 czerwca 1894 przez arcybiskupa chełmskiego i warszawskiego Flawiana, natomiast kamień węgielny położono 30 sierpnia 1894 tego samego roku, w dniu liturgicznego wspomnienia św. Aleksandra Newskiego, wybranego na patrona cerkwi. Na Placu Saskim wystawiono tymczasową kaplicę św. Aleksandra Newskiego. Razem ze świątynią zaczęła się budowa siedemdziesięciometrowej dzwonnicy, która stała się drugą najwyższą po kościele św. Floriana na Pradze budowlą warszawską.

Styl w jakim wzniesiono sobór św. Aleksandra Newskiego określa się dziś jako eklektyczny. Architekt nawiązał w swym projekcie do XII-wiecznej architektury staroruskiej z kręgu włodzimiersko-suzdalskiego nadając jej współczesny, monumentalny wymiar i charakter. Zapożyczeniem form włodzimiersko-suzdalskich było wysokie, trójapsydialne zakończenie części wschodniej, duże arkady, opracowanie elewacji bębnów i ornamentalna dekoracja wokół okien partii środkowej świątyni. Z powodu kryzysu ekonomicznego, jaki miał miejsce w Rosji przełomu XIX i XX wieku, prace budowlane przedłużyły się do 18 lat. Wpływ na ten fakt miał również wyższy niż przewidywany koszt inwestycji. Podczas gdy inicjatorzy budowy soboru przewidywali wydanie 900 tys. rubli, budowa pochłonęła ostatecznie 3 mln 87 tys. Rubli. Znaczna część środków pochodziła z kasy państwowej Imperium Rosyjskiego. Od 1893 budżet państwa przeznaczał 50 tys. rubli rocznie na warszawski sobór, zaś od 1902, w związku z apelami członków rządu i kolejnych generał-gubernatorów Warszawy, 350 tys. rubli. W 1900 zostały zakończone prace nad główną bryłą soboru i dzwonnicy i przystąpiono do drugiego etapu robót - dekoracji wnętrza. Na jego głównej kopule umieszczono krzyż łaciński. Wystrój wnętrza był sprawą prestiżową, stąd postarano się by artystycznie stał on na najwyższym poziomie. Całość miała pokrywać olejna dekoracja malarska i mozaikowa. Tą ostatnią techniką posłużyć się miano wyłącznie w najbardziej reprezentacyjnych i ważnych miejscach - apsydzie i filarach. W 1900 roku powołano osobną komisję artystyczną, której zadaniem było opracowanie programu ikonograficznego i dekoracji malarskiej wznoszonej świątyni. Autorem podporządkowanego ściśle wymogom teologicznym programu był N. M. Pokrowskij, dyrektor Instytutu Archeologii w Petersburgu. Do pomocy przydzielono mu także rzeszę innych, wybitnych artystów rosyjskich. Do realizacji dekoracji wnętrza przystąpiono w 1903 roku, gdy dostatecznie wyschły ściany i tynki wznoszonej światyni. Kartony do trzech monumentalnych mozaik, jakie miały znaleźć się w  środkowym ołtarzu wykonał artysta Wiktor Wasniecow. Nikołaj N. Charłamow odpowiedzialny był m.in. za wykonanie olejnego malowidła w centralnej kopule światyni, przedstawiającego Chrystusa Pantokratora. Artysta ten wykonał także miedziane ikony do trzech ikonostasów według projektu Leontija N. Benois. Główny, środkowy ołtarz poświęcono zgodnie z wezwaniem św. Aleksandrowi Newskiemu. Dekoracja zewnętrzna ograniczała się do wyłożonych mozaiką tympanonów w portalach. W fasadzie zachodniej były to przedstawienia Chrystusa tronującego (środkowy), Matki Boskiej w otoczeniu aniołów (lewy) i Soboru Archistratega Michała (prawy). Portal południowy ozdobiła kompozycja przedstawiająca Chwałę św. Aleksandra Newskiego zaś północny, Deisis wg projektu N. Koszelewa. Co ważne, do dziś zachowało się wiele fragmentów owych mozaik.

Ceremonia poświęcenia soboru miała miejsce 20 maja 1912. Udział w niej wziął warszawski generał-gubernator Georgij Skałon, metropolita kijowski i halicki Flawian (Horodecki) oraz oberprokutator Świętego Synodu W. Sabler. Zaproszony na uroczystość car Mikołaj II Romanow ograniczył się do przysłania telegramu gratulacyjnego. Jak wiadomo miał wtedy bolszewików na głowie i nie bardzo chciał się ruszać z Petersburga. Największą uroczystością, jaka miała w nim miejsce w tym okresie, były obchody 300 lat panowania Romanowów w Rosji w dniu 21 lutego 1913. 28 lipca 1914 roku wybuchła I wojna światowa. Rok później, w sierpniu 1915 roku Rosjanie wycofali się w Warszawy do której wkroczyły pułki niemieckie. Podczas okupacji w latach 1915-1918, świątynia stała się kościołem garnizonowym wojska niemieckiego pw. św. Henryka II. Miedziany dach został wtedy zdjęty z powodu wojennego zapotrzebowania na ten metal. Przyczyniło się to do niszczenia budynku z powodu opadów. Niemcy poczynili także pewne zmiany mające przygotować kościół dla ich potrzeb, jak dodanie organów i krzeseł, których w cerkwiach nie spotyka się. Pierwsza msza według obrządku katolickiego została odprawiona 25.02.1916, natomiast według obrządku luterańskiego – 5.03.1916 roku.

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku los soboru był przez wiele lat przedmiotem ożywionej dyskusji. Przez mieszkańców Warszawy widziany był jako symbol rosyjskiej dominacji i z tego powodu był bardzo nielubiany. Niektórzy uważali go za wspaniałe dzieło architektury, podczas gdy wydział sztuki uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie uznał go za mało wartościowy artystycznie. Były propozycje przebudowy soboru na kościół katolicki. Inną propozycją, zgłoszoną przez Stefana Żeromskiego, było umieszczenie w budynku soboru muzeum martyrologii narodu polskiego (Żeromski walczył także, gdy rozbiórka już była postanowiona, o zabezpieczenie fresków Wasniecowa). Przeciwnicy soboru argumentowali pragmatycznie – wskazując na zajmowanie przez wybudowany niedawno (1912 r.) sobór jednego z głównych placów Warszawy twierdzili, że nie jest to dzieło sztuki dość dobre, aby je tam zachowywać, w szczególności kiedy z miasta wyjechała większość jego prawosławnych mieszkańców. Ostatecznie, mimo kilku protestów, świątynia została rozebrana w latach 1924-1926, razem z większością cerkwi w Warszawie – pozostawiono tylko dwie: cerkiew pw. Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny (na warszawskiej Pradze) i cerkiew pw. św. Jana Klimaka (na Woli, w granicach cmentarza prawosławnego). Z rozbiórki uczyniono wydarzenie polityczne i narodowe. „Tygodnik Ilustrowany” wypuścił obligacje, aby "dać każdemu Polakowi szansę uczestniczenia w rozbiórce". Papiery były zabezpieczone wartością materiałów odzyskanych z budynku. Sama rozbiórka była dość skomplikowana i wymagała prawie 15 tys. kontrolowanych wybuchów. Większość wysokiej jakości marmuru posłużyło jako ozdoba wielu warszawskich gmachów. Sześć kolumn wykorzystano do budowy baldachimu nad zejściem do krypt królewskich na Wawelu. Mozaiki zostały delikatnie zdemontowane i część z nich trafiła do soboru w Baranowiczach.


Zdjęcie lotnicze okolic Placu Saskiego, ok. 1916


Projekt zachodniej fasady

1913


Sobór jako kościół garnizonowy, 1916

Widok z jednej z wież soboru w stronę Starego Mista

Mała galeria zdjęć przedstawiająca rozbiórkę świątyni...




... i stan obecny Placu Saskiego w miejscu gdzie stał Sobór.

24.04.2011

Plac Saski - Pomnik Siedmiu Generałów

W zasadzie ciężko było zacząć ten wpis bo nie wiedziałem jak oficjalnie ten pomnik się nazywał. Funkcjonują bowiem aż trzy nazwy - Pomnik oficerów lojalistów, Pomnik siedmiu generałów i Pomnik Polaków poległych za wierność swemu monarsze. Wszystkie nieprawidłowie ponieważ lojalni wobec cara ci oficerowie poza jednym nie byli a generałów było wśród nich sześciu. Dlatego może zacznę od krótkiej lekcji historii...

W czasach zaborów co wiadomo z lekcji historii ze szkoły podstawowej Rosjanie dążyli do zrusyfikowania swojej części Polski. Głównie terrorem. Dlatego też po powstaniu listopadowym Warszawa dostała w prezencie kompleks wojskowy położony między dzisiejszym pl. Inwalidów a Wybrzeżem Gdyńskim zwany Cytadelą. Swoją drogą miałem tam spełnić swój obowiązek wobec ojczyzny ale na szczęście zostało mi to oszczędzone. Potem wymyślano różne inne sposoby jak  wprowadzenie stanu wojennego w 1833 roku, rosyjskiego systemu monetarnego w 1841 czy poddanie wojsk polskich namiestnikowi carskiemu Paskiewiczowi w 1856 roku. W 1835 roku Józef Rautenstrauch wymyślił, że może by tak Warszawie ofiarować pomnik poświęcony oficerom, którzy zginęli w nocy 29 listopada 1830 roku. W tym samym roku ogłoszony został konkurs na projekt pomnika. Car Mikołaj I był pomysłem generała Rautenstraucha zachwycony i osobiście wybrał Antonio Corazziego jako architekta monumentu. Oficerami których postument miał upamiętnić byli generałowie Ignacy Blumer, Maurycy Hauke, Józef Nowicki, Stanisław Potocki, Tomasz Jan Siemiątkowski, Stanisław Trębicki, oraz pułkownik Filip Nereusz Meciszewski.

Pomnik wg. grafiki Maurycego Scholtza, 1841

Generał Ignacy Blumer, przeciwny powstaniu listopadowemu, zginął w walce o warszawski Arsenał w szeregach oddziałów wiernych carowi. Pochowano go w grobowcu pierwszej żony na warszawskich Powązkach.
Generał Maurycy Hauke herbu Bosak zginął z rąk powstańców pod prawym lwem przed Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie na oczach swojej żony i młodszych dzieci, które zostały wzięte na pod prawną opiekę i wychowanie cara Mikołaja I. Hauke jadąc na koniu obok powozu żony z mieszkania służbowego w Pałacu Saskim, napotkał koło Pałacu Namiestnikowskiego grupę podchorążych, idących ze strony ulicy Nowy Świat. Ujrzawszy go, powstańcy zawołali, "Generale, poprowadź nas!", ale Hauke zaczął wygłaszać mowę, w której nazwał ich przedsięwzięcie głupotą i wezwał ich do powrotu do koszar. Rozległy się wystrzały i Hauke padł martwy. Ze zwłok zdarto carskie ordery i odznaczenia, pozostawiono tylko polskie i francuskie. Przy oględzinach zwłok nailiczono 19 ran od kul.
Generał Stanisław Potocki zginał niewyjaśnioną do dziś śmiercią -istnieją dwie wersje: pierwsza mówi, że został zastrzelony przez powstańców, natomiast druga o tym, że został zastrzelony przez rosyjskiego szpiega.
Generał Tomasz Jan Siemiątkowski, który miał mieszkanie służbowe w Pałacu Saskim, otrzymał od w.ks. Konstantego zadanie obrony Placu Saskiego przed powstańcami. Utrzymał Pałac i Plac Saski do późnych godzin nocnych. Widząc koło Pałacu Brühla grupę żołnierzy i cywilów szykującą się do ataku na pałac pogalopował na koniu w ich stronę. Po ostrej wymianie zdań z powstańcami strzelono do niego i runął z konia. Zmarł następnego dnia w swym mieszkaniu w Pałacu Saskim.
Generał Stanisław Trębicki spotkał koło kościoła św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu maszerujących w stronę warszawskiego Arsenału podchorążych, którzy zażądali od niego przejęcia dowództwa nad oddziałem. Trębicki odmówił i w czasie ostrej sprzeczki został zastrzelony na rogu ul. Długiej.
Generał Józef Nowicki w odróżnieniu od pozostałych zabitych zginął przypadkiem, podchorążowie pomylili go ze znienawidzonym rosyjskim gubernatorem Lewickim.
Pułkownik Filip Nereusz Meciszewski zginął zastrzelony na Krakowskim Przedmieściu koło Pałacu Namiestnikowskiego przez spiskujących podchorążych.

Biwak żołnierzy rosyjskich na Placu Saskim, 1861

Kosztorys prac wykonał Bank Polski a pomnik powstawał w zakładach w Białogonie i w Warszawie na Solcu. Kosztował 302900 zł i został podobnie jak Cytadela sfinansowany przez Królestwo Polskie. Cokół wykonano z szarego marmuru ze a obelisk z żeliwa i brązu. Części lane wykonane zostały przez giserów Kimensa i Jenkera. Rzeźbiarz Konstatny Hegel wymodelował 8 lwów i 4 orły, które zostały wykonane w pracowni ludwisarskiej Jana Trouve z przetopionych dział i armat zdobytych w czasie powstania. Tam też zrobiono złocenia, cyzelowanie i wykończenie ozdób spiżowych. Budowa pomnika pochłonęła 3460 cetnarów żelaza i 45 000 funtów spiżu i brązu.

Pomnik miał formę obelisku z lanego żelaza o wysokości 30 metrów (25 łokci), stojącego na ośmiokątnej podstawie z szarego marmuru krajowego z okolic Słupcy o średnicy 36 metrów (30 łokci). Na podstawie znajdował się piedestał z żelaza, podparty ośmiu skarpami, przy których umieszczono osiem spiżowych lwów w pozycji leżącej. Wszystkie boki piedestału pokryte były napisami w języku polskim i rosyjskim. Górną część obelisku zdobiły cztery pozłacane laury. Wewnątrz obelisku znajdowały się schody kręcone, a u jego podstaw cztery dwugłowe złocone orły. Na pomniku umieszczono napis "Polakom poległym 17 listopada za wiernośc swemu Monarsze". Błędu w dacie nie ma. W Rosji używa się do dziś kalendarza juliańskiego według którego powstanie wybuchło 17 listopada a nie 29.

Monument był gotowy jesienią 1841 roku, odsłonięty został 29 listopada w rocznicę Nocy Listopadowej z wielką pompą. Pomiędzy kolumnadą pałacu Saskiego a obeliskiem zbudowana została prowizoryczna kaplica. Po poświęceniu pomnika dziekan metropolitarny ks. Kotowski wygłosił okolicznościowe przemówienie, w którym potępił Polaków za bunt przeciwko władzy rosyjskiej, natomiast pochwalił lojalnych. Uroczystośc odsłonięcia uświetniły salwy z dział ustawionych w Ogrodzie Saskim. Obelisk stał na placu Saskim do 1894 roku. Został wtedy w związku z budową nowego soboru przeniesiony na plac Zielony. Tu władze miejskie natychmiast go obsadziły wysokimi drzewami, całkowicie skrywając przed wzrokiem przechodniów. Przetrwał na placu 23 lata, pilnie strzeżony przez policję rosyjską, gdyż często pojawiały się na nim obelżywe napisy. Został rozebrany zimą 1917 roku za pozwoleniem niemieckich władz okupacyjnych i ku ogromnej radości mieszkańców stolicy.

Pomnik na pl. Zielonym



Plac Piłsudskiego w kwietniu 2011

22.04.2011

Plac Saski - Pomnik księcia Józefa Poniatowskiego

Pomnik księcia Józefa Poniatowskiego powstał dzięki staraniom polskiej arystokracji. Początkowo roważano takie lokalizacje jak plac Karasia, Saski, Za Żelazną Bramą, Trzech Krzyży i Teatralny. Zgodę na postawienie monumentu przed Pałacem Namiestnikowskim wyjednała u cara Anna z Tyszkiewiczów Potocka. Pieniądze pochodziły ze składek społecznych. Projekty wykonali Antonio Canova, Christian Rauch, Karol Schinkel i Bertel Thorvaldsen. Ostatecznie wykonanie zlecono w 1817 roku u Duńczykowi Bertelowi Thorvaldsenowi. W 1829 roku w Warszawie zaprezentowano naturalnej wielkości gipsowy model klasycyzujący w swojej formie. Projekt nie został dobrze przyjęty, spodziewano się odzianego w zbroję walecznego żołnierza, a tymczasem konna postać na pomniku była odziana w białe szaty i półnaga. Cokół wykonał Adolf Szuch. Do Warszawy skrzynie z pomnikiem przyjechały dopiero w 1829. Około roku trwały kłótnie nad formą pomnika i w końcu odlew powstał w 1832 roku w pracowni Klaudiusza i Emila Gregoire’ów.

Pałac w Homlu, widok na taras z pomnikiem

Pomnik w pałacu Paskiewiczów, ok. 1920

Po upadu powstania listopadowego zgoda władz rosyjskich na ustawienie pomnika przed Pałacem Namiestnikowskim została cofnięta w związku z carskimi represjami, co potwierdzono specjalnym rozkazem w 1834 roku. Poniatowski miał zostać przewieziony do Modlina i przerobiony na św. Jerzego. W czasie porządkowania piwnic znaleziono skrzynie z elementami pomnika na których widniał napis „Poniatowski”. Rosjanie myśląc, że to pomnik Stanisława Augusta Poniatowskiego pomnik zmontowali. Car Mikołaj I w czasie wizyty w Modlinie pomnik kazał zniszczyć ale Iwan Paskiewicz poprosił cara aby mu go podarował na co Mikołaj przystał. Paskiewicz w 1840 roku wywozi pomnik do Dęblina a następnie do swojego pałacu w Homlu gdzie stał do 1922 roku. W miejscu przeznaczonym pod pomnik Poniatowskiego, w roku 1870 odsłonięto pomnik samego Iwana Paskiewicza autorstwa rzeźbiarza M.S. Pimienowa. Posąg Paskiewicza został zniszczony w 1917 roku, po zajęciu Warszawy przez Niemców. Tymczasem pomnik Poniatowskiego wrócił do niepodległej Polski w roku 1922, w ramach akcji rewindykacji zabytków i dzieł sztuki na mocy traktatu ryskiego. Stanął pierwotnie na dziedzińcu Zamku Królewskiego, a od 3 maja 1923 na Placu Saskim, na cokole projektu Aleksandra Bojemskiego, przed Pałacem Saskim i Grobem Nieznanego Żołnierza. W 1939 roku na placu Piłsudskiego urządzono zwycięską defiladę wojsk hitlerowskich którą pod pomnikiem odbierał sam Adolf Hitler. Pomnik uległ całkowitemu zniszczeniu w 1944 roku – został wysadzony w powietrze 16 grudnia z rozkazu Ericha von dem Bacha.


Pomnik przed Pałacem Saskim, 1935

Po zakończeniu wojny nowy odlew rzeźby, wykonany przez Paula Lauritza Rasmussena w latach 1948-1951 według modelu z Muzeum Thorvaldsena w Kopenhadze, podarowało Warszawie Królestwo Danii. Pomnik ustawiono przed Starą Pomarańczarnią w Łazienkach Królewskich, a w 1965 roku przeniesiono na dziedziniec Pałacu Namiestnikowskiego, gdzie stoi do dziś. Pozostałości oryginalnej rzeźby, znalezione w 1951 w ruinach fabryki Lilpopa, są eksponowane w Parku Pamięci w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Defilada wojsk hitlerowskich, 1939

Zasłonięcie pomnika przed uroczystością zmiany nazwy placu Piłsudskiego na Adolf Hitler Platz, 1940

Pomnik przed Pałacem Namiestnikowskim, 2011

20.04.2011

Plac Saski i Pałac Saski

Początki placu Saskiego sięgają XVII wieku. W miejscu, w którym znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza stał drewniany dwór Tobiasza Morsztyna. W latach 1661-1664 jego syn Jan Andrzej wzniósł na jego miejscu murowany pałac według projektu słynnego Tylmana z Gameren. Był to barokowa budowla, piętrowa z czterema wieżami, bez oficyn. Po Janie Andrzeju Morsztynie pałac odziedziczyła jego córka Ludwika Maria, która wyszła za marszałka Kazimierza Ludwika Bielińskiego i w roku 1713 sprzedała Pałac. I to nie byle komu bo jego wysokości królowi Augustowi II Mocnemu. Zamek Królewski był własnością skarbu państwa, dlatego też kolejni królowie elekcyjni tylko w nim urzędowali. August II chciał mieć w Warszawie swoją własną rezydencję. Pałac odtąd zwany Saskim pozostawał w rękach kolejnych elektorów saskich aż do 1816 roku, kiedy na mocy traktatu wiedeńskiego ostatecznie wycofali się z Warszawy, a pałac odsprzedali władzom Królestwa Polskiego.

Cofnijmy się teraz do czasów panowania Augusta II Mocnego. Pragnieniem króla (co w tych czasach niczym niezwykłym nie było) było posiadanie pałacu na pięknego niczym francuski Wersal. Drezdeńscy architekci (m.in. Matthäus Daniel i Carl Friedrich Pöppelmannowie oraz Joachim Daniel Jauch) podjęli się przebudowy pałacu na miarę potrzeb Augusta II.

To właśnie Matthäus Pöppelmann był autorem koncepcji Osi Saskiej która przeszła do historii jako jedno z najwybitniejszych założeń urbanistycznych Europy. Na długości około 1650 metrów od Krakowskiego Przedmieścia w kierunku zachodnim, dzięki dokupowaniu kolejnych parceli August II i po jego śmierci August III stworzyli układ urbanistyczny porządkujący rozległy obszar miasta na zasadzie osi symetrii przebiegającej przez Pałac Saski – centralny punkt założenia. Przed powiększonym Pałacem powstał wielki dziedziniec przez który wjeżdżano do Pałacu od strony Krakowskiego Przedmieścia. Dziedziniec był ograniczony z trzech stron: od zachodu Pałacem Saskim, a od północy i południa dwiema oficynami – budynkami wolno stojącymi ustawionymi prostopadle do Pałacu. Były to dwie identyczne budowle stojące naprzeciw siebie i będące swymi lustrzanymi odbiciami. Krańce budynków były piętrowe (przez pięć osi okien), a środki parterowe. W oficynach znajdowały się początkowo pomieszczenia gospodarcze. W XIX wieku ze względu na prestiżową lokalizację umieszczano w nich bardziej dostojne funkcje m.in. słynny Klub Myśliwski – arystokratyczny klub wzorowany na podobnych londyńskich klubach dla dżentelmenów. Od 1716 roku w Sali Teatralnej pałacu i w amfiteatrze w Ogrodzie Saskim odbywały się przedstawienia teatralne - Warszawa nie posiadała wówczas specjalnego budynku teatralnego. Autorem dekoracji pałacu był Louis de Silvestre. Rozbudowa pałacu spowodowała także przyłączenie sąsiadujących domów magnackich – w 1721 została przyłączona posiadłość rodu Sanguszków, przekształcona następnie w pałac Brühla, a pięć lat później przyłączono rezydencję biskupa Teodora Potockiego.

Fasada Pałacau Saskiego, XVIII wiek

Pałac Saski pod koniec XVIII wieku

5 października 1763 w Dreźnie umiera August III. Po jego śmierci pałac pozostawał własnością saskich elektorów. W czasach Stanisława Augusta Poniatowskiego w Pałacu mieściła się ambasada saska. W 1794 roku podczas Powstania Kościuszkowskiego na dziedzińcu pałacowym toczyły się walki prze które pałac został zniszczony. Ostatni rozbiór Polski dokonany w 1795 roku pozbawił Warszawę rangi stolicy – miasto zostało zdegradowane do poziomu jednego z wielu miast pruskich. W 1807 elektor saski Fryderyk August III zdobył dzięki Napoleonowi Bonaparte tytuł króla Saksonii i stał się na osiem lat Wielkim Księciem Warszawskim. Pałac Saski znowu lśnił blaskiem królewskiej rezydencji. W stolicy Fryderyk August III bywał rzadko a w 1815 roku Fryderyk August zrzekł się tytułu Wielkiego Księcia Warszawskiego i opuścił Warszawę oraz pałac jako ostatni Sas który go zamieszkiwał.

Fasada Pałacu w XIX wieku

W tym samym roku Warszawa znajdowała się już wówczas pod okupacja rosyjską. Na mocy układów bilateralnych z 3 maja 1815 roku władcą Księstwa Warszawskiego stał się car Aleksander I, który w art. V został upoważniony do urządzenia tego państwa w sposób jaki uzna za stosowny, pod warunkiem zachowania osobnej administracji. Car, który zresztą od 1795 roku był depozytariuszem korony Królestwa Polskiego uznał za stosowne odtworzenie Królestwa Polskiego ze sobą jako królem polskim, co zostało potwierdzone traktatem końcowym Kongresu Wiedeńskiego i uchwałą sejmu byłego już Księstwa Warszawskiego, który stał się sejmem Królestwa Polskiego. Pod nieobecność „króla” królestwem zarządzał jego namiestnik. Na to stanowisko car powołał Polaka; napoleońskiego generała Józefa Zajączka, który rezydował w Pałacu Radziwiłłów przy Krakowskim Przedmieściu zwanym odtąd Pałacem Namiestnikowskim. Dowódcą armii Królestwa Polskiego został jednak Rosjanin – rodzony brat cara arcyksiążę Konstanty, który rezydował w Belwederze, ale jako dowódca armii urzędował w Pałacu Saskim – zakupionym w tym celu w 1816 roku od króla Fryderyka Augusta przez rząd Królestwa Polskiego. W tym czasie część pomieszczeń przeznaczono na siedzibę Liceum Warszawskiego. W latach 1823–1826 uczęszczał do niego Fryderyk Chopin, którego ojciec uczył w liceum jako profesor. W 1817 roku Chrystian Piotr Aigner przedstawił projekt częściowej przebudowy pałacu i ustawienia alei stu kolumn wzdłuż Osi Saskiej. Do realizacji planów jednak nie doszło z powodu wysokich kosztów.

Po upadku Powstania Listopadowego w lutym 1832 car Mikołaj I nałożył sankcje na Królestwo Polskie. Jedną z nich było całkowite rozwiązanie wojska polskiego. Pałac Saski stracił zatem lokatora w postaci Sztabu Generalnego i stał opuszczony. W 1836 roku władze zdecydowały się sprzedać mocno już wówczas zniszczony pałac na licytacji, z warunkami dotyczącymi kształtu architektonicznego. Chodziło o udostępnienie przejścia z placu do Ogrodu Saskiego, który wówczas już od dawna był dostępny publicznie. Licytację wygrał w 1837 roku kupiec rosyjski Jan Skwarcow który na Pałac wyłożył 115 200 ówczesnych złotych. Konkurs na przebudowę pałacu wygrał W. Ritschel, którego koncepcja posłużyła za podstawę projektu magistrowi budownictwa i miernictwa oraz absolwentowi Oddziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Warszawskiego - Adamowi Idźkowskiemu. Opracował dla Iwana Skwarcowa. Według jego planów przebudowę wykonano w latach 1838 – 1841. Przebudowa polegała na całkowitym wyburzeniu środkowej części pałacu i postawieniu w tym miejscu dwupiętrowej kolumnady korynckiej oraz na przebudowie skrzydeł. W 1841 roku przed kolumnadą postawiono pomnik „Polakom, poległym za wierność swemu monarsze”. O tym pomniku będzie niedługo osobny wpis.
Pomnik oficerów lojalistów. 1841
Całość utrzymana odtąd była w stylu klasycystycznym. Do 1944 roku wykonano jedynie drobne kosmetyczne zmiany. Oficyny boczne pozostały na swoich miejscach. Przebudowano jedynie ich dachy a elewacje pozbawiono barokowego wystroju. W XIX wieku używano określenia „kamienica Skwarcowa” pod którą to nazwą Pałac funkcjonował aż do 1862 roku, kiedy znów stał się gmachem wojskowym. Do 1915 roku znajdowało się tu dowództwo III Warszawskiego Okręgu Wojskowego. armii carskiej. W 1855 roku rozpoczęto wnoszenie hotelu Europejskiego. Elegancki budynek szybko podniósł rangę placu Saskiego. W tym samym czasie rozpoczęto parcelację ogrodu przed pałacem Potockich po drugiej stronie ulicy Czystej (dziś Ossolińskich). Na skutek tego została ona zabudowana trzypiętrowymi kamienicami, łączącymi się z hotelem Angielskim na Wierzbowej. Utworzyła się więc północna pierzeja placu. Również zabudowany został narożnik ulicy Królewskiej - powstały tu trzy kamienice, tworząc razem z pałacem Saskim i Brühla pierzeję zachodnią. Po stronie południowej placu został w latach 1867 - 1871 zbudowany pałac Kronenberga a obok teatr Alkazar. Z kolei po rozebraniu pałacu Mokronowskich na rogu Królewskiej i Krakowskiego Przedmieścia zbudowano 5 eklektycznych kamienic czynszowych. W tym samym czasie rozebrano kuźnie saskie i na ich miejscu zbudowano siedzibę rosyjskiego sztabu generalnego, mieszczącego potem Sądy Wojskowe. Po przeniesieniu pomnika oficerów lojalistów na Plac Zielony (obecnie plac Dąbrowskiego) w roku 1894 na placu rozpoczęły przygotowania di budowy gigantycznego soboru pod wezwaniem św. Aleksandra Newskiego, który miał być symbolem rosyjskiej dominacji nad Warszawą. Obok soboru, bliżej ulicy Królewskiej, wybudowano wysoką na 230 stóp czyli ok. 70 metrów wieżę dzwonniczą. Oba te budynki były utrzymane w tzw. stylu rusko-bizantyjskim.

Zdjęcie lotnicze z lat 20.
Zaraz po odzyskaniu niepodległości pałac stał się siedzibą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego (od 1928 pod nazwą Sztab Główny). W latach 1923-33 został poddany remontowi według projektu Aleksandra Sygietyńskiego, jednak bez żadnych większych zmian w wyglądzie zewnętrznym budynku. Więcej działo się przed pałacem. W roku 1923 ustawiono tam odzyskany od Rosjan na podstawie Traktatu Ryskiego pomnik księcia Józefa Poniatowskiego. Świetna rzeźba na eleganckim, bezpretensjonalnym postumencie znakomicie wpisała się w otoczenie. W 1925 ważna uroczystość na zawsze nadała temu miejscu charakter narodowego sanktuarium. Pod kolumnadą ulokowano Grób Nieznanego Żołnierza. Idea została zaczerpnięta – jak wiele innych elementów życia publicznego II RP – z Francji, gdzie w 1920 roku, pod Łukiem Triumfalnym umiejscowiono pierwszy grób żołnierza o nieznanych danych osobowych, wybranego na zasadzie losowej, mający w symboliczny sposób upamiętniać wszystkich żołnierzy poległych za ojczyznę. 2 listopada 1925 w czasie niezwykle podniosłych uroczystości z udziałem najwyższych władz państwowych dokonano złożenia do grobu zwłok nieznanego mężczyzny w mundurze ochotnika i czapce maciejówce z orłem, poległego w obronie Lwowa. Grób głębokości półtora metra wykopano pod środkową arkadą Pałacu Saskiego i przykryto tablicą kamienną z napisem „TU LEŻY ŻOŁNIERZ POLSKI POLEGŁY ZA OJCZYZNĘ.” Projekt otoczenia grobu wykonał Stanisław Ostrowski, a dekoracja plastyczna była dziełem artysty Henryka Grunwalda. W tym samym czasie dokonywano rozbiórki soboru i dzwonnicy. Przy rozbiórce pracowali głównie śląscy górnicy. Decyzja o pracach rozbiórkowych spotkała się z kontrowersjami, szczególnie za granicą, gdzie ocenioną ją jako mściwy akt barbarzyństwa nie rozumiejąc przy tym, że dla Polaków był to symbol rosyjskiego zaboru. Jedna z koncepcji przewidywała nawet przerobienie soboru na kościół katolicki. Zwyciężyła jednak idea całkowitego rozebrania znienawidzonych budowli i urządzenia placu na nowo. Po zakończeniu rozbiórki teren został splantowany i w ten sposób uzyskano rozległą przestrzeń, której nie urządzano w żaden sposób, gdyż sytuację tę uznano za tymczasową i przystąpiono do ogłoszenia konkursu architektonicznego na urządzenie placu.

Plac w roku 1923, w tle Sobór Aleksandra Newskiego

Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, 1928

W roku 1926 zbudowano budynek, w którym mieściła się Komenda Miasta. 11 listopada 1928 roku plac otrzymał nazwę placu Józefa Piłsudskiego czyli jeszcze za życie Marszałka. Od strony Królewskiej wzniesiono parterowy pawilon wystawowy Instytutu Propagandy Sztuki który miał być konkurentem dla konserwatywnego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Wkrótce architekt Bohdan Pniewski przebudował pałac Brühla przywracając mu wygląd z XVIII wieku. Mieściło się tu Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W latach 1934 - 1935 został wzniesiony budynek Funduszu Kwaterunku Wojskowego, tzw. dom bez kantów projektu Czesława Przybylskiego. W 1938 roku plac na polecenie prezydenta Starzyńskiego został wyłożony płytami z piaskowca.

Zdjęcie lotnicze z roku 1935

W okresie międzywojennym trzy razy był urządzany konkurs na zagospodarowanie placu Saskiego: w roku 1926 i 1928, następnie powrócono do sprawy ponownie w roku 1934. Pierwszy konkurs miał nadać placowi charakter pomnika bojowników o niepodległość. Wpłynęło 46 prac, niektóre były bardzo śmiałe. Jeden z projektów przewidywał wyburzenie hotelu Europejskiego, inny w miejsce rozebranej kamienicy na rogu Królewskiej i placu proponował wieżowiec. Drugi konkurs dotyczył ukształtowania południowej strony placu. Wpłynęło 27 prac. Przed trzecim konkursem artysta rzeźbiarz Ostrowski, autor Grobu Nieznanego Żołnierza wystąpił z własną inicjatywą ukształtowania placu i wykonał projekt, który obejmował również tereny aż do wiaduktu Markiewicza. Projekt przewidywał wyburzenie trzech kamienic między Bristolem i kościołem Wizytek (dziś jest tu skwerek) i przedłużenie Osi Saskiej w formie monumentalnej alei, zakończonej łukiem tryumfalnym. W Warszawie wówczas zawrzało. Odbyło sie wielkie posiedzenie z udziałem wszystkich osób, mających wpływ na architekturę i kulturę w mieście. Wydana została w tej sprawie petycja, ogólnie biorąc projekt nie przypadł do gustu. Na prośbę prezydenta Starzyńskiego ocenił go arch. T. Tołwiński - wydał opinię negatywną. Efektem tego był właśnie trzeci konkurs na uporządkowanie placu Piłsudskiego. Był największym wydarzeniem urbanistycznym w międzywojennej Warszawie. Celem jego było opracowanie uregulowania placu, łącznie z przedłużeniem Osi Saskiej w kierunku wschodnim i połączenie placu Żelaznej Bramy z Pragą przez tunel pod Ogrodem Saskim i most na Karowej. W 1936 roku pojawiła się również koncepcja urządzenia na pl. Piłsudskiego stacji metra. Ale jak łatwo się domyśleć i ona nigdy nie została zrealizowana.

Projekt stacji metra pod Placem Piłsudskiego, 1936

1 września wybucha II Wojna Światowa. Plac nie został zniszczony i 2 maja 1940 Niemcy przemianowali plac na Sachsenplatz, a kilka miesięcy później, dokładnie w pierwszą rocznicę wybuchu wojny na Adolf Hitler Platz. W Pałacu Saskim umieścili urząd dystryktu Warszawa, a Pałac Brühla stał się siedzibą Ludwiga Fischera – gubernatora dystryktu. Nad Pałacem Saskim na wysokim maszcie powiewała flaga ze swastyką, a na środku placu w 1941 umieszczono symbol zwycięstwa Niemiec – pięciometrową, drewnianą literę V w kolorze białym na postumencie, z napisem „Deutschland siegt an allen Fronten” (Niemcy zwyciężają na wszystkich frontach) w otoczeniu drewnianych masztów. 28 lipca 1941 żołnierz małego sabotażu Czesław Zadrożny ps. Głowacki oblał ją benzyną i podpalił, w wyniku czego Niemcy całą instalację zlikwidowali. Pomnik księcia Józefa wysadzony w powietrze 16 grudnia 1944, a Pałac w dniach 27–29 grudnia 1944 roku. Ocalały tylko środkowe arkady pod którymi znajdował się Grób Nieznanego Żołnierza. W ich filarach znaleziono wywiercone otwory pod ładunki wybuchowe.


Adolf Hiltler Platz, 1940

1940
Symbol niemieckiego zwycięstwa na Adolf Hitler Platz, 1941

Adolf Hitler Platz, 1941

W styczniu 1945 w miejscu dawnego placu Piłsudskiego znajdowały się tylko pokryte śniegiem gruzy oraz mocno naruszone wybuchem środkowe arkady z kikutami stojących na nich kolumn. Od strony placu przetrwały cztery filary, od ogrodu tylko trzy. Sklepienie rozpięte pomiędzy filarami było roztrzaskane, a płyta nagrobna popękana od uderzeń spadającego gruzu. W maju 1945 wojsko rozpoczęło uprzątanie placu w celu usunięcia gruzu. W listopadzie tego roku ówczesny gen. Marian Spychalski – z zawodu architekt – wydał polecenie wykonania projektu odbudowy Grobu Nieznanego Żołnierza. Prace projektowe powierzył architektowi Zygmuntowi Stępińskiemu, a projekt dekoracji plastycznej wykonał ponownie Henryk Grunwald. Odsłonięcia odrestaurowanego Grobu Nieznanego Żołnierza i dołożenia nowych urn z ziemią z ból bitewnych II Wojny Światowej dokonano w pierwszą rocznicę zakończenia wojny – 8 maja 1946 roku. Wówczas też udostępniono mieszkańcom Warszawy rozminowaną i uporządkowaną, wielką i pustą przestrzeń, na której niegdyś znajdował się Pałac Saski z dwiema oficynami, kamienice na rogu placu i Królewskiej, Pałac Brühla i kamienice wzdłuż ulicy Ossolińskich (dawnej Czystej). Władze PRL uznawały rangę Grobu Nieznanego Żołnierza. Uroczyste składanie wieńców odbywało się tu co roku w dniu święta państwowego 22 lipca, a także było wpisane do protokołu dyplomatycznego jako element rozpoczęcia wizyty głów państw w Warszawie. Do księgi pamiątkowej Grobu wpisywali się m.in. Charles de Gaulle, Richard Nixon i Willy Brandt. Oczywiście lista bitew na tablicach pomijała te które dla miłościwie panującej PZPR były niewygodne ideologicznie. Ponieważ i postać Marszałka zbyt wygodna nie była nazwę zmieniono na Plac Zwycięstwa. Ogłoszono kilka konkursów architektonicznych na zagospodarowanie Placu w których przyznano wiele nagród. I po raz większość projektów zakładała powrót do koncepcji sprzed 200 lat czyli Osi Saskiej przez odbudowanie Pałacu Saskiego lub jego namiastki oraz symetrycznie ustawionych dwóch oficyn. Oczywiście żaden projekt nie doczekał się realizacji. Problemem były finanse i problemy z materiałów budowlanymi. W ten sposób powstała ogromna przestrzeń o nieregularnym, podłużnym kształcie odsłaniała dalekie widoki sięgające sąsiednich ulic.


Ruiny Pałacu Saskiego, 1945

Zdjęcie lotnicze Placu z 1945

Plac Zwycięstwa, 1948

W latach 1961-62 rozebrano stojący po drugiej stronie ulicy Królewskiej Pałac Kronnenberga. Budynek ten stał od wojny spalony, jednak mury były solidnie wykonane co umożliwiało odbudowę. Jednak tępy prymityw jakim był towarzysz Wiesław czyli Władysław Gomułka rzucił hasło „ żadnych ruin” dzięki czemu rozebrano budynki które nadawały się do odbudowy. W roku 1974 na terenie powstałym z połączenia działek wzdłuż ulicy Królewskiej i działki uzyskanej z rozbiórki Pałacu Kronnenberga wybudowano budynek hotelu, który w nawiązaniu do Placu Zwycięstwa nazwano Victoria.


Plac Zwycięstwa w 1982 roku. Foto: Mark Carrot
 Po zmianie ustroju, jeszcze w 1989 roku na polecenie premiera Tadeusza Mazowieckiego lista bitew na tablicach została nieco uzupełniona i złożono jeszcze urnę z ziemią z Katynia. Sam plac nie miał jednak szczęścia. Jedyną zmianą w latach dziewięćdziesiątych okazało się zdjęcie płotu okalającego płytę upamiętniającą pobyt Ojca Świętego i uroczystości pogrzebowe kardynała Wyszyńskiego. Powierzchnię placu wyłożono kostką betonową, a w miejscu dawnych oficyn założono trawniki. Później była masa dyskusji o odbudowie Pałacu Saskiego ale na dyskusjach się skończyło. Odbudowy w skali 1:14 z klocków LEGO chyba nie ma sensu uwzględniać. Później były różnie przetargi dla chętnych do odbudowania Pałacu, różnie anulowane... W 2007 roku Plac Piłsudskiego rozkopano. Znalezione fundamenty i tunele wpisano w rejestr zabytków i tak skończyły się marzenia o odbudowie Pałacu Saskiego...

18.04.2011

Ulica Kozia

Ulica powstała w XIV wieku jako połączenie Traktu Czerskiego, czyli obecnego Krakowskiego Przedmieścia i późniejszej ul. Senatorskiej. Ulica ma 315 metrów długości i tylko 8 szerokości. Co najmniej od XVI w. zwana od nazwiska właściciela posiadłości przy niej położonych Kozła - Kozią, Kozła lub Kozłową. Co ciekawe nazwę Kozia nosiła również ulica Senatorska. później od XVII w. zwana była uliczką Do Dworu Księcia Arcybiskupa Gnieźnieńskiego, w XVIII - Ku Pałacowi Księcia Prymasa. Od 1900 roku do 1919 roku nosiła nazwę Junkierskiej (od znajdującej się do 1915 roku w Pałacu Prymasowskim szkoły junkrów rosyjskich).


Krakowskie Przedmieście pod koniec XIX wieku, z lewej widoczna ul. Kozia

Otoczenie Koziej tworzyły zabudowania gospodarcze domów stojących wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia. W początkach XVI w. zbudowano wzdłuż niej spichrze, zaś jej drugą stronę stanowił, istniejący do dziś, ogród Pałacu Prymasowskiego. Pod koniec XVIII w. przy Koziej znajdowały się oficyny domów stojących przy Krakowskim Przedmieściu, skrzydło Pałacu Prymasowskiego oraz trzy kamienice, z czego jedna bardzo obszerna. W XVII w. wypełniła się zabudową, zaś w wieku XIX stała się bardzo modna z powodu licznych kawiarni i hoteli. W 1771 roku na Koziej doszło do porwania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego przez konfederatów barskich. W latach 1779 – 1785 została wzniesiona altana pałacu Prymasowskiego według projektu autorami są Efraima Schroedera i Szymona Bogumiła Zuga. W latach 20. XIX wieku u zbiegu Koziej i Krakowskiego Przedmieścia funkcjonowała kawiarnia będąca ulubionym miejscem spotkań literatów i innych artystów, kawiarnia "Kawa u Brzezińskiej". Jej bywalcami byli Fryderyk Chopin, Juliusz Słowacki, Maurycy Mochnacki. Ulica Kozia w XIX w. zyskała popularność, ponieważ znajdowało się na niej wiele hoteli, m.in. Zajazd Berdyczowski (od 1815) i Hotel de Saxe (od 1847) – obydwa pod numerem 3, Hotel Kowieński (od 1869, później Włoski) pod nr 1. Hotel Saski należący do rodziny Reszków składał się z kamienic znajdujących się po przeciwnych stronach ulicy (3, 5 oraz 8 i 12). W celu połączenia hotelu z drugą częścią wybudowano nad ulicą przejście łączące dwa domy, które zostało nazwane Mostem Westchnień.

Kozia była połączona z Krakowskim Przedmieściem na wysokości Resursy Obywatelskiej ulicą Krótką, która jednak została zamurowana w 1865 roku. W 1876 r. położono bruk, a około 1900 r. został on zamieniony na kamienną kostkę, która zachowała się do dziś. 10 sierpnia 1944 w Hotelu Saskim przy Koziej oddziały niemieckie rozstrzelały ponad stu mieszkańców okolicy. Upamiętnia to tablica umieszczona na budynku nr 5. Po powstaniu warszawskim ulica, podobnie jak okolica, została zniszczona. Została ona odbudowana w 1949. W 1944 roku ulica została doszczętnie zniszczona przez pożar, ale fasady prawie wszystkich budynków przetrwały. Część odbudowano w latach 1948 – 1949, a w latach 1949 – 1951 pozostałe rozebrano stawiając na ich miejscu pseudo-historyczne kamieniczki.

"Most westchnień" w 1945, fot. L. Sempoliński

15 września 1978 roku z inicjatywy Eryka Lipińskiego powstało Muzeum Karykatury. W 1983 roku uzyskało status samodzielnej placówki i 27 października przeniosło się na ulicę Kozią 11 czyli do altanki w Pałacu Prymasowskim.

Wylot Koziej przy Trębackiej i Krakowskim Przedmieściu, 1970

Na sam koniec mała galeria zdjęć z marca i kwietnia 2011.


Wylot Koziej przy Trębackiej i Krakowskim Przedmieściu.

Most westchnień

Kozia widziana przy wylocie na Senatorską.

17.04.2011

Plac Teatralny 1/3 - Teatr Wielki - Opera Narodowa / Teatr Narodowy - część III

W momencie wybuchu II wojny światowej działalność artystyczna Opery jako placówki kulturalnej została zawieszona. We wrześniu spłonął gmach Teatru Wielkiego - pozostały jedynie wypalone mury, hall wejściowy, główne foyer wraz z bocznymi klatkami schodowymi i fragmenty kuluarów na niższych piętrach. W walkach z najeźdźcą zginęło wielu artystów zespołu operowego, muzycznego i baletowego - reszta rozproszyła się w poszukiwaniu zarobku.

Po wyzwoleniu Warszawy obudowy wymagał nie tylko budynek, ale także skład osobowy artystów, który mógłby podjąć działalność artystyczną na odpowiednio wysokim poziomie. Starania prowadzone w tym kierunku doprowadziły do zorganizowania z końcem 1945 roku Sceny Muzyczno - Operowej, która pod kierownictwem Olgierda Straszyńskiego zaczęła 12 grudnia przedstawienia w sali Teatru Dramatycznego przy Marszałkowskiej (dzisiejszy Teatr Rozmaitości). W 1949 roku po przeprowadzeniu niezbędnych robót adaptacyjnych opera przeniosła się do sali domu Roma przy ulicy Nowogrodzkiej, gdzie w 10 lutego rozpoczęła swoją działalność na szerszą skalę dając jako pierwsze przedstawienie „Wesele Figara” Mozarta pod dyrekcją Zygmunta Latoszewskiego.

Termin powrotu na plac Teatralny był odkładany z roku na rok co spowodowane było głównie siedmiokrotną zmianą koncepcji rozwiązania wnętrz, trudnościami sprowadzenia z zagranicy urządzeń technicznych i znacznym zwiększeniem programu użytkowego, w stosunku do pierwotnych założeń. Zasadnicze ramy programowe dla przebudowy a później i dla odbudowy gmachu Teatru Wielkiego zaczęły się zarysowywać w1939 roku kiedy pod kierunkiem prof. Lecha Niemojewskiego na zlecenie prezydenta miasta Stefana Starzyńskiego, przygotowywany był projekt modernizacji teatru operowego. Przedwojenna koncepcja zakładała, że główne foyer Teatru Wielkiego powinno być bezpośrednio połączone z Salami Redutowymi (jak w projekcie Corazziego) oraz z salami pierwszego piętra skrzydła zachodniego Teatru i utworzyć razem wielkie reprezentacyjne Muzeum Teatralne. Koncepcja ta utrzymała się we wszystkich przejściowych projektach gmachu Teatru Wielkiego oraz szkicach odbudowy i ostatecznie została zrealizowana w 1965 r. W zespole tym, na tle nowych zmodernizowanych wnętrz odbijają swoją szlachetnością i zdyscyplinowaniem architektonicznym Sale Redutowe, które zostały zrekonstruowane na podstawie rysunków Corazziego, sztychów z epoki i licznych zachowanym fragmentów wyposażenia plastycznego.

W roku 1947, decyzją władz państwowych, Teatr Narodowy w skrzydle południowym przejęło w swoją administrację Wojsko Polskie. Spalone, lecz nie zburzone, wnętrze teatru wraz z Salami i Redutowymi postanowiono odbudować, powierzając wykonanie zadania architektowi Romualdowi Guttowi. W niespełna dwa lata odbudowane zostały na koszt Wojska Polskiego w niezmienionej formie fasady teatru tzn. północna od strony placu Teatralnego (prawe skrzydło Teatru Wielkiego) i zachodnia od strony ulicy Wierzbowej, oraz wnętrza Sal Redutowych wraz szatniami znajdującymi się na parterze pod widownią i główną klatkę schodową. Wszystkie pozostałe wnętrza, jak hall wejściowy od strony placu Teatralnego, wielkie foyer i widownia potraktowane zostały przez autora projektu całkowicie w sposób zmodernizowany. Nie przypominają one ani atmosfery wnętrz Corazziego ani też architektury Przybylskiego z okresu międzywojennego nawiązującej do tradycji klasycystycznych. Poprawione natomiast zostały pod względem funkcjonalnym pomieszczenia zascenia i urządzenia techniczne sceny, co dużym stopniu ułatwiło pracę zespołów artystycznych. Dalszych powiększeń zascenia dokonano w okresie odbudowy całego gmachu, przeznaczając na ten cel pewien procent powierzchni w zachodniej osi Teatru Wielkiego. W roku 1950 rozpisano konkurs zamknięty na projekt odbudowy Teatru Wielkiego. Zaproszono do udziału w nim sześć zespołów architektów, a mianowicie: Piotra Biegańskiego; Jana Bogusławskiego i Bohdana Gniewiewskiego; Juliana Duchowicza i Zygmunta Majewskiego; Józefa i Witolda Korskich oraz Romana Szymborskiego i Andrzeja Strachockiego; Bohdana Pniewskiego; Hipolita Rutkowskiego, Zbigniewa Krasnodębskiego i Jerzego Świdlińskiego. Konkurs dotyczył architektonicznej formy ukształtowania bryły teatru i jego otoczenia, ale konkurujący podjęli próbę rozwiązania wszystkich problemów związanych z programem nowoczesnego obiektu teatralnego. Na podstawie oceny opartej o szczegółową analizę projektów sąd konkursowy wybrał do dalszego rozpatrywania trzy prace - Biegańskiego, Bogusławskiego i Gniewiewskiego oraz Pniewskiego. Zgodnie z orzeczeniem sądu konkursowego realizacja została powierzona Bohdanowi Pniewskiemu i trwała od 1954 do 1965 roku kiedy to, już po jego śmierci, 19 listopada nastąpiło otwarcie teatru.

W nagrodzonym projekcie nie wzięto pod uwagę oczywistych niedociągnięć funkcjonalnych i uchybień konserwatorskich w stosunku do zachowanych autentycznych elementów budowli historycznej. Nie odniesiono się w jasny sposób do faktu, że Pniewski interpretując architekturę Corazziego w nowo dobudowywanej części przekreślił indywidualne cechy zachowanej elewacji Teatru Wielkiego od strony ulicy Wierzbowej, przeniósł skalę form architektonicznych głównej elewacji corazziańskiej na tylną część zaplecza Teatru Wielkiego oraz tym samym obniżył wartość najbardziej monumentalnego akcentu teatru w jego autentycznej postaci od strony placu Teatralnego. Nie dostrzeżono również wielu błędów (dotyczące m.in. akustyki i widoczności na widowni oraz koncepcji komunikacji pionowej w łączeniu wnętrz reprezentacyjnych na różnych poziomach. Niestety, nie wszystkie z tych błędów w projekcie konkursowym zostały skorygowane przy dalszym opracowywaniu rysunków wykonawczych.

W toku przygotowywania projektu architektonicznego autor — Bohdan Pniewski — wprowadził wiele daleko idących zmian w stosunku do projektu konkursowego. Zmieniona została całkowicie koncepcja widowni; przyjęła kształt tradycyjnej podkowy. Zamiast jednego balkonu zostały wprowadzone trzy. Znikły monumentalne loże pierwszego piętra, a amfiteatr widowni został podzielony na kilka poziomów w poszukiwaniu lepszej widoczności, jednak ze stratą dla przestronności parteru widowni. Obecnie liczy ona 1905 miejsc. Udoskonalone natomiast zostały pod względem funkcjonalnym i technicznym scena oraz jej zaplecze. W związku z tym wzrosła kubatura budynku (ok. 500000 m3) do tego stopnia, że z czasem można było w tymże gmachu pomieścić różne instytucje związane z życiem artystycznym stolicy i kraju. W stosunku do projektu konkursowego uległa zmianom również bryła na nowo budowanej części gmachu. Rozrosła się i wydźwignęła w górę sznurownia nad sceną, a znikł tympanon osłaniający ślepą ścianę kondygnacji najwyższej od strony placu Zwycięstwa.

Nie wyeliminowano z projektu realizacyjnego uchybień natury konserwatorskiej, krytykowanych już w fazie projektu konkursowego, jak zamknięcie drzwiami podjazdu w głównym ryzalicie pod perystylem, zamurowanie okien w narożnikach pierwszego piętra i pozostawienie niskich otworów okiennych głównego foyer. Nie wykorzystano również możliwości przywrócenia schodów zewnętrznych na całej długości fasady frontowej, co było w zupełności realne podczas ostatniej przebudowy nawierzchni placu Teatralnego. Schody te byłyby nie tylko nawiązaniem do koncepcji pierwotnej twórcy gmachu, ale także w obecnych warunkach sytuacyjnych istotnym elementem podnoszącym monumentalność gmachu. Zubożyło to autentyczną wartość dzieła Corazziego, jedynego w swoim rodzaju i nie posiadającego równych sobie przykładów w architekturze epoki neoklasycznej. Dziś tylko na podstawie zachowanych rysunków Corazziego można wyobrazić sobie, jak nieprzeciętne wartości plastyczne przedstawiał gmach Teatru Wielkiego. Z budynku corazziańskiego zachowała się jego najcenniejsza część, kształtująca całą bryłę od strony placu Teatralnego. Człon środkowy fasady, flankowany bocznymi skrzydłami (wschodnie — Aignera, zachodnie — Corazziego) dominuje narastającymi elementami brył nad całym otoczeniem. Spiętrzenie cofających się ku tyłowi elementów wzbogaca plastykę budynku. Większej lekkości i przestrzenności dodałoby budynkowi bogate przeszklenie ścian drugiej kondygnacji i ażurowość portyku podjazdowego pod perystylem, tak jak to było pierwotnie. W 1955 roku do istniejącej trójosiowej elewacji Teatru Narodowego dodano od Wierzbowej dalsze trzy identyczne przęsła. W związku z tym powstała nowa sześcioprzęsłowa elewacja, nie do przyjęcia z punktu widzenia architektury klasycystycznej. Stwierdzenie to trzeba mieć na uwadze przy ocenie twórczości Corazziego, który nigdy nie łamał podstawowych zasad, obowiązujących w sztuce klasycznej.

W 1985 roku wybuchł pożar, który zniszczył scenę i jej otoczenie oraz widownię - gmach ocalał. Zespół grał w tymczasowej siedzibie aż do roku 1990, popadając w coraz większe zapomnienie, mimo demonstracyjnego poparcia władz. Po zmianie ustroju w 1989 roku minister kultury i sztuki, Izabella Cywińska, podjęła decyzję o rozwiązaniu zespołu do momentu zakończenia odbudowy gmachu. W 1990 roku powołano Instytut Teatru Narodowego, który zajmował się archiwum teatru oraz w swym zarządzie miał Teatr Mały. Z różnorakich przyczyn, zarówno ekonomicznych jak i politycznych, odbudowa trwała aż do 1996 roku. Zakończenie budowy, znakomite wyposażenie techniczne i nadanie Teatrowi nowej struktury, zawdzięczamy w dużej mierze Kazimierzowi Dejmkowi, byłemu dyrektorowi Teatru Narodowego, który w latach 1993–1996 sprawował funkcję ministra kultury.

Zdjęcie z 1940 roku.

Plac Teatralny w 1944 roku

Rok 1949. Opera widziana z Pałacu Jabłonowskich.

Ponownie rok 1949.

Zdjęcie z lat siedemdziesiątych XX wieku.

1971

Pożar z 3 marca 1985 roku.

16.04.2011

Plac Teatralny 1/3 - Teatr Wielki - Opera Narodowa / Teatr Narodowy - część II

24 lutego 1833 roku zakończono budowę Teatru Wielkiego. Kilka lat wcześniej Wojciech Bogusławski opracował koncepcję podziału sceny polskiej na trzy zasadnicze rodzaje, a oddanie sceny Teatru Wielkiego dla przedstawień operowych tym bardziej zarysowało potrzebę otworzenia nowego teatru dramatycznego. Projekt budowy małej sali teatralnej opracowany przez Corazziego i Kozubowskiego został na razie zrealizowany w skromnym zakresie. Urządzono teatr według projektu Corazziego i pod kierunkiem Kozubowskiego w głównej Sali Redutowej Teatru Wielkiego. Sala ta posiadała 24 loże, 240 krzeseł na parterze, a razem z paradyzem i miejscami bocznymi pomieścić mogła 600 osób. Teatr ów, który przybrał nazwę Nowego Teatru Rozmaitości, otwarto 13 września 1833 r.

Prezes Teatrów Rządowych – Józef Rautenstrauch zwrócił się 25 kwietnia 1833 r. do Iwana Paskiewicza z prośbą o akceptowanie projektu budowy nowego gmachu teatralnego, zwanego później Teatrem Rozmaitości, kosztem 70739 florenów 26 gr. Zdaniem Rautenstraucha sala powinna liczyć ok. 1000 miejsc, czyli 2/3 tego, co pomieścić mógł Teatr Wielki. 30 listopada 1836 r. rozpoczęto prace nad nowym gmachem na tyłach zabudowań prawego skrzydła Teatru Wielkiego. Trwały półtora roku a prowadził je Kozubowski, na podstawie projektu wykonanego wspólnie z Corazzim. Teatr otrzymał wejście główne od strony ulicy Wierzbowej i został architektonicznie wyodrębniony z całości gmachu. Trzy osie w układzie dwukondygnacjowym opracowane w formie monumentalnych arkad, ozdobionych kolumnami, odpowiadały szerokości teatru i były logicznym odbiciem wewnętrznej koncepcji nowego budynku. Rozwiązanie elewacji Teatru Rozmaitości (od strony ulicy Wierzbowej) stało się jeszcze jednym dowodem wysokiej kultury projektantów, którzy potrafili obok tak monumentalnego zespołu, jakim był Teatr Wielki, znaleźć rozwiązanie, nie naruszając bryły całego zespołu i jednorodności architektonicznej.

W gmachu cały czas dokonywano drobnych napraw. Jeszcze w 1840 roku wzmocniono galerię Sal Redutowych oraz ułożono płyty kamienne pod kolumnadą Teatru Wielkiego. Zamknięto żelaznymi kratami przejazd w portyku (1842 r.) i ustawiono żelazne balustrady na wszystkich tarasach pierwszego piętra gmachu (1844 r.).

Teatr Wielki w latach 1860-1864 wegetował. Dwukrotnie był zamknięty - po raz pierwszy od 3 kwietnia 1861 do 7 stycznia 1862 r. (Teatr Rozmaitości od 2 kwietnia 1861 r. do 12 marca 1862 r.) i po raz drugi po zamachu na Wielkiego Księcia Konstantego od 3 lipca do 26 września 1862 r. Nie miało to co prawda żadnego praktycznego znaczenia, gdyż z powodu żałoby narodowej, ogłoszonej samorzutnie przez całe społeczeństwo po wypadkach lutowych 1861 r., i tak nikt z Polaków do teatru nie chodził. W roku 1863 Teatr Wielki był czynny bez przerwy, lecz w przedstawieniach uczestniczyli tylko Rosjanie; natomiast Teatr Rozmaitości zamknięto na okres 11 miesięcy. Sale Redutowe dwukrotnie, a to w roku 1861 i 1863 zajmowało wojsko z racji utrzymywania stałego pogotowia celem natychmiastowej interwencji na wypadek licznych wówczas zamachów i manifestacji narodowych. Normalna mniej więcej frekwencja publiczności na przedstawieniach teatralnych powróciła w roku 1864. Od 23 sierpnia do 1 listopada 1864 roku w teatrze trwała wymiana oświetlenia olejnego na gazowe.

W 1864 roku podjął działalność Komitet do Reorganizacji Teatrów Warszawskich, którego pierwszą decyzją było zamknięcie opery z początkiem 1865 r. i wystąpienie o powiększenie sali widzów do rozmiarów projektowanych przez Corazziego. Okazało się więc, że po niespełna trzydziestu latach sala była za mała oraz zbyt niewygodna. W rzeczywistości ograniczono się wówczas do zewnętrznego odnowienia sali i sporządzenia przez budowniczego Władysława Rittendorfa w połowie 1866 r. planów zamierzonych ulepszeń oraz kosztorysów. Przebudowę według tych planów, zrealizowano dopiero w 15 lat później za prezesury Sergiusza Muchanowa. Modernizacja wnętrza polegała przede wszystkim na wymianie konstrukcji balkonów i tym samym na rozszerzeniu widowni do wymiarów murów, jakie wzniesione zostały dla niej w latach 1825-1830. Na zewnątrz, nad głównym wejściem założony został w tym czasie żelazny daszek, który w 1890 r. zastąpiono cztero-kolumnowym portykiem. Na okres budowy gmach został zamknięty, przedstawienia natomiast odbywały się w specjalnie w tym celu wzniesionym prowizorycznie drewnianym budynku Teatru Letniego w Ogrodzie Saskim, który spłonął we wrześniu 1939 r.

W 1880 roku powrócił temat przebudowy teatru. Tym razem miała to być wierna rekonstrukcja teatru według pierwotnych planów Corazziego, tak co do obszerności, jak i dekoracji plastycznej. Plany te nie zostały zrealizowane m.in. ze względu na budowę przy ulicy Daniłowiczowskiej Teatru Małego a później budynku dla operetki przy ulicy Królewskiej.

W roku 1913 został podjęty ponowny remont Teatru Rozmaitości (nazwanego tym razem Teatrem Dramatycznym). Sale Redutowe mieściły po 1918 roku teatru nazwany „Redutą”. Po pożarze Teatru Rozmaitości (w dn. 2 listopada 1919 r.) ocalałe od ognia pomieszczenia stały puste. Toteż gdy Juliusz Osterwa z Mieczysławem Limanowskim zaczęli szukać odpowiedniego lokalu dla swego zespołu teatralnego, wybór ich padł na te właśnie sale. Osterwa szybko przygotował otwarcie nowego teatru. 29 listopada 1919 r. premierą sztuki Żeromskiego „Ponad śnieg bielszym się stanę”. Prace adaptacyjne w sali powierzono architektowi Antoniemu Jawornickiemu. W środkowej największej z Sal Redutowych umieszczona została scena i widownia, oddzielona kotarami od dwóch sal bocznych, które przeznaczono na foyer. Zgodnie z inicjatywą Osterwy scena znalazła się na poziomie podłogi. Wzniesiono drewniany schodkowy amfiteatr o 13 rzędach. Umieszczono jeszcze jeden rząd siedzeń na balkonie, na wprost, co w sumie dało 292 miejsca siedzące. Reduta zakończyła swoją warszawską działalność w maju 1924 roku.

W 1919 roku budynek Teatru Rozmaitości ponownie strawił pożar. Gmach w latach 1919-1924 odbudował Czesław Przybylski, nadając jego wnętrzom charakter zbliżony do tendencji klasycystycznych. Od tego momentu Rozmaitości przejmują dawną nazwę Teatru Narodowego. Otwarcie nastąpiło 3 października 1924 r. Tymczasem w Teatrze Wielkim wszelkie roboty budowlane ogra¬niczyły się do niezbędnej konserwacji. Przebudowa przeprowadzona przez Żochowskiego nie poprawiła sytuacji. W roku 1938 profesor Politechniki Warszawskiej, architekt Lech Niemojewski, na zlecenie prezydenta miasta Stefana Starzyńskiego podjął prace prowadzące do unowocześnienia gmachu Teatru Wielkiego. Przewodnią myślą pracy Zakładu Historii Architektury i Sztuki Politechniki Warszawskiej było ujednolicenie wnętrz gmachu Teatru. Wybuch wojny przekreślił wszystkie te plany.

Grafika Maurycego Stolza z 1841 roku.

Wejście do Teatru, 1871.

Widok na Plac Teatralny z oficyn pałacu Blanka, ok 1900 r.

Pocztówka z 1916 roku.

Rok 1920.

Lata trzydzieste XX wieku