24.04.2011

Plac Saski - Pomnik Siedmiu Generałów

W zasadzie ciężko było zacząć ten wpis bo nie wiedziałem jak oficjalnie ten pomnik się nazywał. Funkcjonują bowiem aż trzy nazwy - Pomnik oficerów lojalistów, Pomnik siedmiu generałów i Pomnik Polaków poległych za wierność swemu monarsze. Wszystkie nieprawidłowie ponieważ lojalni wobec cara ci oficerowie poza jednym nie byli a generałów było wśród nich sześciu. Dlatego może zacznę od krótkiej lekcji historii...

W czasach zaborów co wiadomo z lekcji historii ze szkoły podstawowej Rosjanie dążyli do zrusyfikowania swojej części Polski. Głównie terrorem. Dlatego też po powstaniu listopadowym Warszawa dostała w prezencie kompleks wojskowy położony między dzisiejszym pl. Inwalidów a Wybrzeżem Gdyńskim zwany Cytadelą. Swoją drogą miałem tam spełnić swój obowiązek wobec ojczyzny ale na szczęście zostało mi to oszczędzone. Potem wymyślano różne inne sposoby jak  wprowadzenie stanu wojennego w 1833 roku, rosyjskiego systemu monetarnego w 1841 czy poddanie wojsk polskich namiestnikowi carskiemu Paskiewiczowi w 1856 roku. W 1835 roku Józef Rautenstrauch wymyślił, że może by tak Warszawie ofiarować pomnik poświęcony oficerom, którzy zginęli w nocy 29 listopada 1830 roku. W tym samym roku ogłoszony został konkurs na projekt pomnika. Car Mikołaj I był pomysłem generała Rautenstraucha zachwycony i osobiście wybrał Antonio Corazziego jako architekta monumentu. Oficerami których postument miał upamiętnić byli generałowie Ignacy Blumer, Maurycy Hauke, Józef Nowicki, Stanisław Potocki, Tomasz Jan Siemiątkowski, Stanisław Trębicki, oraz pułkownik Filip Nereusz Meciszewski.

Pomnik wg. grafiki Maurycego Scholtza, 1841

Generał Ignacy Blumer, przeciwny powstaniu listopadowemu, zginął w walce o warszawski Arsenał w szeregach oddziałów wiernych carowi. Pochowano go w grobowcu pierwszej żony na warszawskich Powązkach.
Generał Maurycy Hauke herbu Bosak zginął z rąk powstańców pod prawym lwem przed Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie na oczach swojej żony i młodszych dzieci, które zostały wzięte na pod prawną opiekę i wychowanie cara Mikołaja I. Hauke jadąc na koniu obok powozu żony z mieszkania służbowego w Pałacu Saskim, napotkał koło Pałacu Namiestnikowskiego grupę podchorążych, idących ze strony ulicy Nowy Świat. Ujrzawszy go, powstańcy zawołali, "Generale, poprowadź nas!", ale Hauke zaczął wygłaszać mowę, w której nazwał ich przedsięwzięcie głupotą i wezwał ich do powrotu do koszar. Rozległy się wystrzały i Hauke padł martwy. Ze zwłok zdarto carskie ordery i odznaczenia, pozostawiono tylko polskie i francuskie. Przy oględzinach zwłok nailiczono 19 ran od kul.
Generał Stanisław Potocki zginał niewyjaśnioną do dziś śmiercią -istnieją dwie wersje: pierwsza mówi, że został zastrzelony przez powstańców, natomiast druga o tym, że został zastrzelony przez rosyjskiego szpiega.
Generał Tomasz Jan Siemiątkowski, który miał mieszkanie służbowe w Pałacu Saskim, otrzymał od w.ks. Konstantego zadanie obrony Placu Saskiego przed powstańcami. Utrzymał Pałac i Plac Saski do późnych godzin nocnych. Widząc koło Pałacu Brühla grupę żołnierzy i cywilów szykującą się do ataku na pałac pogalopował na koniu w ich stronę. Po ostrej wymianie zdań z powstańcami strzelono do niego i runął z konia. Zmarł następnego dnia w swym mieszkaniu w Pałacu Saskim.
Generał Stanisław Trębicki spotkał koło kościoła św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu maszerujących w stronę warszawskiego Arsenału podchorążych, którzy zażądali od niego przejęcia dowództwa nad oddziałem. Trębicki odmówił i w czasie ostrej sprzeczki został zastrzelony na rogu ul. Długiej.
Generał Józef Nowicki w odróżnieniu od pozostałych zabitych zginął przypadkiem, podchorążowie pomylili go ze znienawidzonym rosyjskim gubernatorem Lewickim.
Pułkownik Filip Nereusz Meciszewski zginął zastrzelony na Krakowskim Przedmieściu koło Pałacu Namiestnikowskiego przez spiskujących podchorążych.

Biwak żołnierzy rosyjskich na Placu Saskim, 1861

Kosztorys prac wykonał Bank Polski a pomnik powstawał w zakładach w Białogonie i w Warszawie na Solcu. Kosztował 302900 zł i został podobnie jak Cytadela sfinansowany przez Królestwo Polskie. Cokół wykonano z szarego marmuru ze a obelisk z żeliwa i brązu. Części lane wykonane zostały przez giserów Kimensa i Jenkera. Rzeźbiarz Konstatny Hegel wymodelował 8 lwów i 4 orły, które zostały wykonane w pracowni ludwisarskiej Jana Trouve z przetopionych dział i armat zdobytych w czasie powstania. Tam też zrobiono złocenia, cyzelowanie i wykończenie ozdób spiżowych. Budowa pomnika pochłonęła 3460 cetnarów żelaza i 45 000 funtów spiżu i brązu.

Pomnik miał formę obelisku z lanego żelaza o wysokości 30 metrów (25 łokci), stojącego na ośmiokątnej podstawie z szarego marmuru krajowego z okolic Słupcy o średnicy 36 metrów (30 łokci). Na podstawie znajdował się piedestał z żelaza, podparty ośmiu skarpami, przy których umieszczono osiem spiżowych lwów w pozycji leżącej. Wszystkie boki piedestału pokryte były napisami w języku polskim i rosyjskim. Górną część obelisku zdobiły cztery pozłacane laury. Wewnątrz obelisku znajdowały się schody kręcone, a u jego podstaw cztery dwugłowe złocone orły. Na pomniku umieszczono napis "Polakom poległym 17 listopada za wiernośc swemu Monarsze". Błędu w dacie nie ma. W Rosji używa się do dziś kalendarza juliańskiego według którego powstanie wybuchło 17 listopada a nie 29.

Monument był gotowy jesienią 1841 roku, odsłonięty został 29 listopada w rocznicę Nocy Listopadowej z wielką pompą. Pomiędzy kolumnadą pałacu Saskiego a obeliskiem zbudowana została prowizoryczna kaplica. Po poświęceniu pomnika dziekan metropolitarny ks. Kotowski wygłosił okolicznościowe przemówienie, w którym potępił Polaków za bunt przeciwko władzy rosyjskiej, natomiast pochwalił lojalnych. Uroczystośc odsłonięcia uświetniły salwy z dział ustawionych w Ogrodzie Saskim. Obelisk stał na placu Saskim do 1894 roku. Został wtedy w związku z budową nowego soboru przeniesiony na plac Zielony. Tu władze miejskie natychmiast go obsadziły wysokimi drzewami, całkowicie skrywając przed wzrokiem przechodniów. Przetrwał na placu 23 lata, pilnie strzeżony przez policję rosyjską, gdyż często pojawiały się na nim obelżywe napisy. Został rozebrany zimą 1917 roku za pozwoleniem niemieckich władz okupacyjnych i ku ogromnej radości mieszkańców stolicy.

Pomnik na pl. Zielonym



Plac Piłsudskiego w kwietniu 2011

2 komentarze:

  1. Szkoda że nie ma - przynajmniej nie widziałem - zdjęć z samego procesu przenosin obelisku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogły by być ciekawe... Ale niestety na nic takiego nie natrafiłem...

    OdpowiedzUsuń