18.04.2011

Ulica Kozia

Ulica powstała w XIV wieku jako połączenie Traktu Czerskiego, czyli obecnego Krakowskiego Przedmieścia i późniejszej ul. Senatorskiej. Ulica ma 315 metrów długości i tylko 8 szerokości. Co najmniej od XVI w. zwana od nazwiska właściciela posiadłości przy niej położonych Kozła - Kozią, Kozła lub Kozłową. Co ciekawe nazwę Kozia nosiła również ulica Senatorska. później od XVII w. zwana była uliczką Do Dworu Księcia Arcybiskupa Gnieźnieńskiego, w XVIII - Ku Pałacowi Księcia Prymasa. Od 1900 roku do 1919 roku nosiła nazwę Junkierskiej (od znajdującej się do 1915 roku w Pałacu Prymasowskim szkoły junkrów rosyjskich).


Krakowskie Przedmieście pod koniec XIX wieku, z lewej widoczna ul. Kozia

Otoczenie Koziej tworzyły zabudowania gospodarcze domów stojących wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia. W początkach XVI w. zbudowano wzdłuż niej spichrze, zaś jej drugą stronę stanowił, istniejący do dziś, ogród Pałacu Prymasowskiego. Pod koniec XVIII w. przy Koziej znajdowały się oficyny domów stojących przy Krakowskim Przedmieściu, skrzydło Pałacu Prymasowskiego oraz trzy kamienice, z czego jedna bardzo obszerna. W XVII w. wypełniła się zabudową, zaś w wieku XIX stała się bardzo modna z powodu licznych kawiarni i hoteli. W 1771 roku na Koziej doszło do porwania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego przez konfederatów barskich. W latach 1779 – 1785 została wzniesiona altana pałacu Prymasowskiego według projektu autorami są Efraima Schroedera i Szymona Bogumiła Zuga. W latach 20. XIX wieku u zbiegu Koziej i Krakowskiego Przedmieścia funkcjonowała kawiarnia będąca ulubionym miejscem spotkań literatów i innych artystów, kawiarnia "Kawa u Brzezińskiej". Jej bywalcami byli Fryderyk Chopin, Juliusz Słowacki, Maurycy Mochnacki. Ulica Kozia w XIX w. zyskała popularność, ponieważ znajdowało się na niej wiele hoteli, m.in. Zajazd Berdyczowski (od 1815) i Hotel de Saxe (od 1847) – obydwa pod numerem 3, Hotel Kowieński (od 1869, później Włoski) pod nr 1. Hotel Saski należący do rodziny Reszków składał się z kamienic znajdujących się po przeciwnych stronach ulicy (3, 5 oraz 8 i 12). W celu połączenia hotelu z drugą częścią wybudowano nad ulicą przejście łączące dwa domy, które zostało nazwane Mostem Westchnień.

Kozia była połączona z Krakowskim Przedmieściem na wysokości Resursy Obywatelskiej ulicą Krótką, która jednak została zamurowana w 1865 roku. W 1876 r. położono bruk, a około 1900 r. został on zamieniony na kamienną kostkę, która zachowała się do dziś. 10 sierpnia 1944 w Hotelu Saskim przy Koziej oddziały niemieckie rozstrzelały ponad stu mieszkańców okolicy. Upamiętnia to tablica umieszczona na budynku nr 5. Po powstaniu warszawskim ulica, podobnie jak okolica, została zniszczona. Została ona odbudowana w 1949. W 1944 roku ulica została doszczętnie zniszczona przez pożar, ale fasady prawie wszystkich budynków przetrwały. Część odbudowano w latach 1948 – 1949, a w latach 1949 – 1951 pozostałe rozebrano stawiając na ich miejscu pseudo-historyczne kamieniczki.

"Most westchnień" w 1945, fot. L. Sempoliński

15 września 1978 roku z inicjatywy Eryka Lipińskiego powstało Muzeum Karykatury. W 1983 roku uzyskało status samodzielnej placówki i 27 października przeniosło się na ulicę Kozią 11 czyli do altanki w Pałacu Prymasowskim.

Wylot Koziej przy Trębackiej i Krakowskim Przedmieściu, 1970

Na sam koniec mała galeria zdjęć z marca i kwietnia 2011.


Wylot Koziej przy Trębackiej i Krakowskim Przedmieściu.

Most westchnień

Kozia widziana przy wylocie na Senatorską.

4 komentarze:

  1. Jedna z moich najulubieńszych ulic w okolicy - dzięki za historię i zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo lubię tę okolicę - z przyjemnością wybieram Kozią zamiast zatłoczonego Krakowskiego (też je lubię, ale tłumów unikam).

    OdpowiedzUsuń
  3. @I am I - cała przyjemność po mojej stronie :)

    @Marcin - często robię tak samo... Ta uliczka mimo, ze dzieli ją od Krakowskiego niecałe 15 metrów ma w sobie coś niesamowitego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, widzę tłumy fanów ul. Koziej ;) W takim razie niedługo i tam zrobi się tłoczno ;)

    OdpowiedzUsuń