22.05.2011

Krakowskie Przedmieście 68 - Kościół św. Anny

Kościół św. Anny powstał dzięki kniaziównie kijowskiej Annie z Holszańskich księżnej Mazowieckiej, wdowie po Bolesławie III, która w 1454 roku za pośrednictwem Jana Kapistrana sprowadziła z Krakowa pierwszych franciszkanów surowszej reguły (obserwantów), których w Polsce nazwano bernardynami (od imienia założyciela - Św. Bernardyna ze Sieny). Księżna darowała im plac przy ówczesnym trakcie Czerskim, blisko siedziby książęcej. Budowę rozpoczęto w 1454 roku w stylu gotyckim. Ściany kościoła wybudowane zostały jako mur pruski (czyli ściany ryglowe) z zastosowaniem cegły, niedługo później stanął klasztor. Świątynia została postawiona na solidnych fundamentach, w celu zabezpieczenia murów przed usuwaniem się wysokiego stoku skarpy wiślanej. Powojenne badania, podczas umacniania skarpy, wykazały, że obecne prezbiterium gotyckie stoi na podstawie trzech, a niekiedy i czterech nieregularnie ułożonych warstwach dużych polnych głazów. Elewacje pierwszego kościoła opięte zostały uskokowymi skarpami, pomiędzy którymi znajdowały się ostrołukowe otwory okienne (obecnie zamurowane, tworzą na zewnątrz wnęki). Od południa do naroża ówczesnej elewacji frontowej przylegała czworoboczna wieża (stojąca do dziś), przez którą prowadziło zapewne wejście do świątyni (zachowane ostrołukowe przejście z krzyżowym sklepieniem). Wnętrze było salowe, z jedną nawą, nakryte drewnianym stropem i dwuspadowym dachem. Poziom posadzki był niższy przeszło o metr od dzisiejszego prezbiterium.
Poświęcenia kościoła dnia dokonał biskup poznański Andrzej z Bnina Opaliński 4 grudnia 1454 roku. Prace wykończeniowe w świątyni i urządzanie wnętrza trwało jeszcze przez kilka następnych lat.

W 1507 roku w pierwszych budynkach klasztornych wybuchł pożar. Głównie ucierpiał budynek klasztoru, który odbudowano w 1511 roku. Dzięki Baltazarowi Burcholczerowi nowa budowla była znacznie większa i okazalsza od poprzedniej. Murowany dom, na planie prostokąta, piętrowy, podparty skarpami i nakryty wysokim dachem dwuspadowym, stanął równolegle do kościoła od strony południowej. Nowy klasztor wyposażony został, co było w tych czasach rzadkością, we wspólną obszerną jadalnię, kuchnię i spiżarnię. W latach 1513-14 powiększono klasztor, wznosząc nowy budynek murowany, nieco niższy, łączący poprzednio wybudowany z bryłą kościoła. Mieszczące się w tym nowym budynku parterowe sale, korytarze, zakrystia, przykrywały sklepienia kryształowe i krzyżowo-żebrowe, zachowane do dziś. W 1512 roku wybuchła litewsko – moskiewska. W nocy z 30 na 31 maja 1515, spłonęła część Starej Warszawy z kolegiatą św. Jana, kościołem św. Marcina oraz przedmieście z klasztorem i kościołem bernardynów. Wpis w księdze grodzkiej podaje, że zrobiła to banda rabusiów nasłanych przez księcia moskiewskiego. Jeszcze w tym samym roku (wtedy nie było przetargów publicznych) zapadła decyzja o odbudowie klasztoru. Głównymi fundatorami nowego kościoła byli księżna Mazowiecka, regentka, wdowa po Konradzie III Rudym - Anna Radziwiłłówna, Beata z Tęczyńskich Odrowążowa i Jan Lubrański biskup poznański. Autorem projektu był gdański architekt Michał Enkinger a prace budowlane prowadził Bartłomiej Grzywin z Czerska. Jako pierwszy został odbudowany dawny budynek kościelny z apsydą, zamieniony teraz na prezbiterium, do którego prowadziło wejście z klasztoru przez odbudowaną także czworoboczną dzwonnicę. Oddanie go do użytku wiernym nastąpiło już w 1518 roku. Kościół otrzymał wówczas podwójny tytuł - św. Bernardyna i św. Anny. Do tej najstarszej części dobudowano teraz korpus główny, szerszy i wyższy, opięty skarpami, przykryty wysokim dachem dwuspadowym, oświetlony czterema parami ostrołukowych okien w bocznych ścianach. Elewację zachodnią osłaniały okrągłe, a w górnej części wieloboczne wieże, zwieńczone baniastymi hełmami. Dostawiony korpus główny nie trzyma osi z prezbiterium - jest nieco przesunięty na północ; tę asymetrię tuszuje nieco dostawiony na zewnątrz do południowej ściany parterowy korytarz, pierwotnie arkadowy. Wnętrze z kolei zawierało szeroką nawę główną, która odpowiada osi prezbiterium oraz od północy - wąską nawę boczną; obie jednakowej wysokości. To rozwiązanie nie tylko niwelowało w pewnym stopniu asymetrię wnętrza, ale podyktowane było także względami konstrukcyjnymi sklepienia. Obie nawy otrzymały trójprzęsłowe gotyckie sklepienia; w głównej gwiaździste, którego żebra spływały z jednej strony na przyścienne filary, a z drugiej - na kolumny dzielące obie nawy. Budowę gotyckiego kościoła skończono już w 1521 roku, ale urządzanie jego wnętrza, dekoracji i wystroju trwało jeszcze do 1533 roku. Znaczenie kościoła i klasztoru było ówcześnie tak duże, że przedmieście Warszawy na terenie którego zbudowano kościół nazywane czerskim zaczęto nazywać suburbium bernardinorum, seu cracoviensium (przedmieście bernardyńskie, albo krakowskie), potem dopiero w związku z bramą wyjazdową do Krakowa pozostała już tylko nazwa krakowskie przedmieście. 20 lutego 1578 przed Kościół św. Anny margrabia Jerzy Fryderyk von Ansbach złożył hołd lenny Stefanowi Batoremu.

W 1603 roku powiększono zespół klasztorny, przez dobudowanie dwukondygnacyjnego skrzydła od strony zachodniej, przez co uzyskał on formę czworoboku, z wewnętrznym krużgankowym dziedzińcem. Krużganki otrzymały sklepienia krzyżowe i kryształowe, których fragmenty zachowały się do dziś. Nowa budowla, przeznaczona na hospicjum dla gości, szczególnie dobrodziejów kościoła, zasłaniała także od ulicy niepozorne starsze zabudowania i oficyny klasztorne. Po wojnie odbudowano mniej uszkodzone budynki klasztorne, a potem odgruzowywano kościół. Ogólne zniszczenie kraju i zubożenie stolicy nie sprzyjały zbiórce pieniędzy na odbudowę. Bernardyni zdołali jednak pozyskać sponsora odbudowy, którym był kasztelan wojnicki Jan Wielopolski. Dzięki niemu odbudowa kościoła zakończona została w 1667 roku, którą to datę umieszczono na zewnątrz, pod wschodnim szczytem prezbiterium. W rok później zakończono dekorację wnętrza. Zachowując konstrukcyjne mury gotyckie, trzecia rozbudowa kościoła wyrosła na dwóch poprzednich, co uwidoczniło się w jego bryle: niższa apsyda, a nad nią wysoko nadbudowane mury korpusu nawowego. Kościół stał się teraz większy i mniej jednolity stylowo. W wyniku tej dość gruntownej przebudowy zlikwidowano frontowe wieże oraz częściowo gotyckie skarpy, opinające elewacje; od północy zamurowano ostrołukowe okna i portal, przebijając obok nowe otwory okienne, prostokątne, zamknięte łukiem, a w części nadbudowanego prezbiterium i nawy - drugi rząd okien mniejszych, kwadratowych. Elewacje otynkowano. Każda część kościoła otrzymała osobny dach, kryty dachówką: wieloboczna apsyda - namiotowy z krzyżem na iglicy, prezbiterium - dwuspadowy, korpus nawowy - dwuspadowy z kalenicą na osi prezbiterium i jednospadowy nad dawną nawą północną; hełm wieży przy prezbiterium obity został blachą miedzianą. Elewacja wschodnia, ponad apsydą składa się z dwóch części: niższej, prostokątnej z dużym oknem i zwieńczonej mocno wystającym gzymsem, nad którą "wystawka", podparta masywnymi wolutami, zamknięta trójkątnym szczytem, z kwadratową płyciną wypełnioną obrazem Matki Boskiej, w ujęciu pilastrów. Fasada natomiast była dwukondygnacjowa, bezwieżowa, rozczłonkowana portalami, w bogatych obramieniach (fragmenty w obecnej kruchcie).

Zmiany objęły również wnętrze świątyni. Przede wszystkim wąską nawę boczną zredukowano do wnęk i wąskich arkadowych przejść między dwoma filarami dostawionymi do ściany północnej, po usunięciu trzech gotyckich kolumn. Wnętrze kościoła, a zwłaszcza jego górną partię wraz ze sklepieniem pokrywała bogata dekoracja stiukowa, o motywach figuralnych, ornamentalnych, bardzo plastyczna, która w swych przedstawieniach głosiła chwałę rodu Wielopolskich. Niestety, ciężka dekoracja stiukowa na sklepieniu spowodowała, że zaczęło ono wkrótce pękać, grożąc zawaleniem. Powołana w 1668 roku komisja zleciła usunięcie sztukaterii i wzmocnienie konstrukcji nośnej sklepienia. Do prac tych przystąpiono już w 1670 roku, na co pozwoliło pozyskanie nowych możnych protektorów, m.in. Stanisława Herakliusza Lubomirskiego, Jana Dobrogosta Krasińskiego i prymasa Michała Radziejowskiego. Zbito zatem niedawno położone stiuki (z tej dekoracji zachowały się jedynie oprawy górnych okien w postaci ujmujących je wolut z wazonami), dokonano umocnień konstrukcji nośnej sklepienia, poszerzono i podwyższono filary przyścienne, na których umieszczono pary pilastrów z kapitelami kompozytowymi, ozdobionymi zwisającymi girlandami owocowymi. Całe wnętrze, pod górnymi oknami, opasano jońskim belkowaniem z silnie wyeksponowanym gzymsem, tworząc imposty nad głowicami pilastrów, których wiązki znalazły się także na ścianach prezbiterium.

Około 1670 roku powstał także projekt nowej fasady, dostawionej, jak parawan, do ściany frontowej, zasłaniającej asymetrię i nieregularną bryłę gotycko-barokowego korpusu. Miała mieć dwie wieże, wyrastające z boków dobudowanej kruchty, nakryte hełmami oraz pięć wejść frontowych, nad którymi znajdować się miały wysokie okna. Prace przy fasadzie prowadzone były sporadycznie, z długimi przerwami i właściwie nie zostały ukończone; dostawiono jedynie kruchtę i wzniesiono partie przyziemne wież przykryte prowizorycznymi dachami. Za autora nowego wystroju architektoniczno - dekoracyjnego wnętrza kościoła i projektu jego fasady uważany jest Tylman z Gameren.

W 1788 roku kościół otrzymał nową, w stylu "włoskim" fasadę. W zamierzeniu jej autorów nawiązywać miała do dzieł słynnego XVI-to wiecznego włoskiego architekta Andrea Palladio, a w szczególności do jego weneckich kościołów S.Giorgio Maggiore i Il Redentore. Aigner z wielkim wyczuciem stylowym potrafił nałożyć formy nowej dekoracji na strukturę kształtów barokowych. Przekształcając więc zewnętrzny wygląd fasady usunięto lub zasłonięto niektóre dawne elementy, a innym nadano nowe formy. Zrezygnowano przede wszystkim z dwóch bocznych wież na rzecz jednolitej zwartej struktury, przypominającej rzymski klasyczny łuk triumfalny. Dominującym motywem nowej fasady jest wielkiego porządku czterokolumnowy portyk koryncki, z szerszym środkowym interkolumnium, ustawiony na wysokich cokołach, zwieńczony szerokim pasem belkowania i trójkątnym tympanonem, w którym umieszczona była okrągła tarcza zegarowa (zlikwidowana w 2 połowie XIX w.).

W 1902 roku odnawiano elewację wschodnią kościoła; wówczas też wymieniono ze szczytu uszkodzony barokowy obraz Matki Boskiej (przeniesiony do kruchty) na nowy, przedstawiający Matkę Boską Częstochowską, malowany przez Tadeusza Cieślewskiego. Początek XX wieku przyniósł zresztą nasilenie prac renowacyjnych, szczególnie przy kaplicy bł. Władysława (remontowanej na zewnątrz w 1885 i 1891 r.), gdyż w 1905 roku przypadała 400-tnia rocznica śmierci tego zakonnika. W latach 1904-05 bracia Antoni i Jan Strzałeccy odnowili w niej wszystkie malowidła, zmieniając także w wielu wypadkach kompozycje, koloryt i motywy dekoracyjne.

Podczas nalotów i bombardowania Warszawy we wrześniu 1939 roku Niemcy zburzyli kaplicę Loretańską; spłonęły również drewniane wiązania kopuły kaplicy bł. Władysława, a także dach nad nawą. Podczas okupacji niemieckiej, pod kierunkiem architekt Beaty Trylińskiej, odbudowano kaplicę i dano nowe dachy.

W czasie Powstania Warszawskiego kościół Św. Anny, zajęty przez Niemców, zamieniony przez nich został w punkt obronny; okna zakrystii zamurowano płytami chodnikowymi z pozostawieniem strzelnic, skąd ostrzeliwano brzeg praski. Pod koniec 1944 roku dachy kościoła powtórnie zostały spalone; w ciągu zimy w wyniku zawilgocenia murów sklepienia odpadły z nich tynki wraz z polichromią. W 1945 roku dano nowy dach pokryty blachą miedzianą. W marcu 1946 roku silny huragan zwalił schodkowy szczyt zachodni, który przebił sklepienie i uszkodził parapet chóru. Szczyt ten zrekonstruowano w żelbetonie i naprawiono wewnętrzne szkody.

Podczas prac przy budowie Trasy W-Z w 1949 roku, wskutek nie zabezpieczenia zboczy głębokiego wykopu, popękały aż do fundamentów mury i sklepienie kościoła; następowało powolne obsuwanie się apsydy i północno-wschodniej części prezbiterium wraz z kaplicą bł. Władysława. Natychmiastowa interwencja powołanej przez konserwatora komisji rzeczoznawców różnych specjalności technicznych, powstrzymała niebezpieczeństwo zawalenia się świątyni. Grunt wokół budowli wzmocniono słupami żelazobetonowymi i elektroosmozą, opasano jej fundamenty zbrojeniowym wieńcem żelbetonowym, a od strony wykopu postawiono betonowe skarpy. Projektantem tej metody i kierownikiem robót był inż. Wacław Żenczykowski, profesor Politechniki Warszawskiej. Po zabezpieczeniu kościoła nałożono żelazną konstrukcję dachu i pokryto go, wraz z kopułami kaplic i hełmem wieży, miedzianą blachą.

W 1950 roku odnowiono elewacje świątyni, odkrywając prawie wszystkie zachowane mury gotyckie w elewacjach, wieży przy prezbiterium i wnęki, pozostałości po przejściach do nawy, a także unikalne gotyckie pomieszczenie ze sklepieniem na jednym ośmiobocznym słupie, pod starą częścią zakrystii (zniszczone częściowo w latach 1976-80); pozostałe mury pokryto tynkiem. Wszystkie prace konserwatorskie, rekonstrukcyjne i odkrywcze prowadzone były przez Beatę Trylińską, która od czasów okupacji niemieckiej aż do swej śmierci w 1973 roku była konserwatorem tej świątyni. W latach 1947-53 Janina Prószyńska-Gulbinowa i Zofia Morawska-Knothe przeprowadzały konserwację fresków w kaplicy bł. Ładysława i apsydzie, ostrożnie zmywając późniejsze przemalowania, utrwalając przez zapunktowywanie oryginalną polichromię, a przy większych ubytkach - rekonstruując formę i barwy według oryginalnych wzorów. Tą samą metodą, małżeństwo Władysława i Konstanty Tiuninowie wykonali, w latach 1971-80, konserwację i rekonstrukcję polichromii Żebrowskiego w całym wnętrzu świątyni i kaplicy (rekonstruując właściwie całe malowidło w kopule kaplicy).


Fragment obrazu "Krakowskie Przedmieście" Canaletta z 1774 roku.

Drzeworyt Michała Starkmana z ok. 1855.

Widok od strony Zjazdu, 1860.

Fotografia fasady z 1863 roku.

Pocztówka z roku 1900.

Zdjęcie z roku 1925.

Zdjęcie wykonane od strony Pałacu Pod blachą na początku lat 30-stych
XX wieku.

Pocztówka z lat 30-stych. Widok od strony Mariensztatu.

Widok ze skrzyżowania Miodowej i Senatorskiej, lata 30 XX wieku. Fot. Tadeusz Wański.

Dzwonnica w roku 1945. Zdjęcie z kolekcji zdjęć
z Drugiej Wojny Światowej Dr. Marka Tuszyńskiego.
Odbitka wydrukowana przez Wojskową Agencję
Fotograficzną, sygnatura 2012/1501-21

1946. Widok od strony pl. Zamkowego

Zdjęcie wykonane z wiaduktu Pancera. rok 1946.

Odbudowa koscioła, poczatek lat 50-tych XX wieku.

Lata 60, widok od strony Mariensztatu.

Widok od strony Krakowskiego Przedmieścia, również lata 60-te XX wieku.

Kościół od strony Mariensztatu, pocztówka z lat 70-tych.

Kwiecień 2011.

3 komentarze:

  1. No proszę, jaki przekrój przez lata :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczególnie jak się odnajdzie zaginione 400 lat :-D

    OdpowiedzUsuń