23.06.2011

Krakowskie Przedmieście - Pomnik Adama Mickiewicza

O przypadającej w grudniu 1898 roku 100. rocznicy urodzin wielkiego poety, Adama Mickiewicza jako pierwsza przypomniała „Gazeta Radomska”, proponując wydanie jego dzieł, ufundowanie stypendium jego imienia oraz tablicy pamiątkowej. Myśl tę podchwyciły warszawskie dzienniki, wnosząc dalsze propozycje. 13 lutego 1897 roku na łamach „Głosu” pojawił się pomysł wzniesienia monumentu, który gorąco poparły inne czasopisma. Do akcji włączył się Henryk Sienkiewicz organizując 25 lutego 1897 roku poufną naradę w celu ustalenia konkretnych form działania. Dzięki temu już 1 maja uzyskano zezwolenie na postawienie monumentu „na placu publicznym w Warszawie oraz na zbieranie potrzebnego funduszu drogą składek”. Powstał Społeczny Komitet Budowy z księciem Michałem Radziwiłłem jako przewodniczącym, Henrykiem Sienkiewiczem – wiceprzewodniczącym i Zygmuntem Wasilewskim – sekretarzem, który wystąpił z odezwą o składanie ofiar. Od 12 maja do 14 lipca 1897 roku zebrano 235 734 rubli, co przekroczyło znacznie górną granicę wyznaczoną przez władze carskie.

Wykonanie posągu wieszcza powierzono rzeźbiarzowi Cyprianowi Godebskiem. Brak czasu nie pozwolił na ogłoszenie konkursu. Nie obyło się przy tym bez protestów i głosów oburzenia, wyrażanych w gazetach. Dopiero trzeci projekt przedstawiony przez rzeźbiarza zyskał aprobatę Społecznego Komitetu Budowy. 27 września 1897 roku gipsowy model posągu został zatwierdzony i władze wydały zgodę na postawienie pomnika.

Miejscem na którym miał stanąć pomnik wieszcza został plac na Krakowskim Przedmieściu powstały po zburzonych zabudowaniach jurydyki Dziekanka. Przestrzenne zagospodarowanie miejsca i wkomponowanie pomnika w otoczenie powierzono architektom Józefowi Piusowi Dziekońskiemu i Władysławowi Marconiemu. W tym celu fontanna stojąca na środku skweru została przeniesiona na Plac Bankowy. 6 maja 1898 roku w fundamenty wmurowano akt erekcyjny. Warszawska fabryka Norblina zbudowała schody i tarasy, zrobione z krajowego szarego granitu wydobytego w Gniewaniu. Cokół pomnika wykonany został przez włoską firmę Pirovana z dwóch bloków granitowych, specjalnie sprowadzonych z Baveno nad jeziorem Lago Maggiore. W czterech narożach tarasu z balustradą ustawiono lampadery wyobrażające znicze. Ogrodzenie pomnika, w formie kutej w żelazie, ozdobionej motywami roślinnymi kraty, wykonała warszawska firma Zielezińskiego. W narożnikach ogrodzenia umieszczono osiem dwuramiennych latarń. Artystyczne ogrodzenie i latarnie zaprojektował Zenon Chrzanowski h. Suchekomnaty.

Władze carskie w obawie przed patriotycznymi manifestacjami sprzeciwiły się uroczystemu odsłonięciu pomnika oraz zakazały wszelkich przemówień i pochodów. Ceremonia miała miejsce 24 grudnia 1898 roku w formie znacznie skromniejszej niż planowana przez organizatorów. Zrezygnowano z wystąpień – w obecności przedstawicieli Społecznego Komitetu Budowy i 12 000 zaproszonych gości w milczeniu odsłonięto monument wieszcza. Uroczystości rozpoczęła modlitwa, a zakończył polonez z opery Halka Stanisława Moniuszki w wykonaniu Orkiestry Münheimera.

W 1942 zdemontowany przez Niemców i wywieziony do Rzeszy, gdzie po wojnie w Hamburgu polska misja wojskowa odnalazła m.in. głowę i fragment torsu.

Rekonstrukcję przeprowadzał Jan Szczepkowski z trzema rzeźbiarzami. Prace były trudne, bo było za mało elementów aby dokonać uzupełnień. Ostatecznie oryginału wiernie odtworzyć się nie udało. Na opracowanie pomnika rzeźbiarze mieli zaledwie 3 miesiące, ale uwinęli się z tym w 53 dni, z czego 3 tygodnie zajęło budowanie rusztowania. Po wykonaniu odlewu gipsowego i wykonaniu różnych poprawek pomnik został pocięty na 18 części i rozesłany do 5 różnych firm odlewniczych, aby zdążyć na termin odsłonięcia przewidziany pierwotnie na 24 grudnia 1949 roku.

Pomnik jest ze spiżu. Materiał został zdobyty w sposób nader osobliwy Mianowicie - GUS otrzymał z Niemiec transport z aktami. W jednej ze skrzyń była ogromna spiżowa głowa Goeringa. Została ona przetopiona i posłużyła jako tworzywo do postaci Mickiewicza.

24 grudnia miały zapłonąć po raz pierwszy od 10 lat kandelabry w narożnikach krat ogrodzenia. Okazało się jednak, że nie ma do nich kloszy. I tu zdarzył się kolejny cud, przypadkowo znaleziono oryginalne klosze, starannie zapakowane w skrzyniach. Również przypadkowo - w zakładach Lilpopa, odnalazła się płyta z napisem "ADAMOWI MICKIEWICZOWI - RODACY". Te wszystkie poszukiwania sprawiły, że pierwotny termin stał się nierealny i wyznaczono nowy na 17 stycznia - rocznicę wyzwolenia Warszawy. Pechowo się tak złożyło, że pogoda nie pozwalała na prace wykończeniowe. Ostatecznie termin przesunięto na 28 stycznia 1950 roku. Na uroczystości odsłonięcia pomnika przemawiał oprócz Bieruta Bolesława - ówczesnego prezydenta, Władysław Broniewski. A dokładnie 18 lat i dwa dni później - 30 stycznia 1968 pod pomnikiem miała miejsce manifestacja studencka przeciwko zdjęciu (na żądanie ambasady ZSRR) z afisza Teatru Narodowego w Warszawie Dziadów.

1 komentarz:

  1. A znicze otaczające cokół wróciły dopiero w latach 80 XX w.

    OdpowiedzUsuń