08.10.2011

Krakowskie Przedmieście 19 - kamienica Wapińskiego

W 1575 roku stał tu dwór wojewodziny łęczyckiej Elżbiety Bruzewskiej, powstały na miejscu domu tasznika Warwrzyńca Garwolskiego. W roku 1641 dwór przejął wojewoda ruski Jakub Sobieski i dwadzieścia lat później stał tu drewniany dwór trębacza Ferdynanda, a w 1743 roku kamieniczka Teysa. Około roku 1770 na miejscu drewniaka powstała druga kamieniczka, należąca do Nowosielskiego. Od 1819 roku posesja była własnością Józefa Bloma. W drugiej połowie XIX wieku mieściła się tu doskonała restauracja. Obecna kamienica została oddana do użytku w 1907 roku dla złotnika Juliana Wapińskiego, według planów Stefana Szyllera. Na fasadzie umieszczone zostały dwie figury: złotnika i Matkę Boską, od której kamienica zwana była również Pod Matką Boską. Dom prezentował styl narodowy, a konstrukcja była ogniotrwała. Figury „Złotnik” i „Matka Boska” wykonał Feliks Giecewicz, a dekoracje wykonano w warsztacie Ferdynanda Rotha. W oficynie działał warsztat jubilerski właściciela. W okresie międzywojennym działały tu sklep z konfekcją męską Filtzer i Kowalski, oddział wytwórni kosmetyków Elisabeth Arden. W 1944 kamienicy nie zniszczono, kamienica została tylko częściowo spalona, ale podczas odbudowy w 1947-8 zniszczono dekoracje zewnętrzne i rzeźby, obniżono dom do 4 pięter, usunięto wystrój wnętrz. W latach siedemdziesiątych do znajdującej się w przyziemiu apteki przeniesiono meble z apteki Henryka Klawego znajdującej się w rozbieranej wówczas kamienicy przy pl. Trzech Krzyży 10.


1907

1930

2011

5 komentarzy:

  1. O ja... no przytkało mnie. Na pocieszenie mogę powiedzieć, że obecnie jest bardziej "proporcjonalnie".

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakby sam Sigalin diaksem przejechał...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dech zapiera, jakie to piękne. Było.
    Dopóki nie pojawił się ktoś mundry z narzędziami i wyrównał wszystko, jak leci - od góry, z przodu itepe... Rozliczyć komunę!..

    OdpowiedzUsuń
  4. Kogo rozliczyć? Całe Biuro Odbudowy Stolicy? Oni już nie żyją. Trzeba raczej zamiast rozliczania zrobić coś co przywróci warszawskim ulicom ich dawny blask. W końcu określenie "Paryż Wschodu" znikąd się nie wzięło.

    OdpowiedzUsuń