30.12.2011

Trębacka 10 - Dom Dochodowy Teatrów Rządowych

Budynek powstał na terenie dawnego Marywilu, którego ostatnią pozostałość czyli komorę celną rozebrano w 1902 roku, w trakcie przygotowań do wzniesienia kamienicy. Ukończony w 1905 roku czteropiętrowy gmach, jak na tamte czasy ogromny został zaprojektowany przez Stefana Szyllera. Architektura zewnętrzna utrzymana była w duchu renesansu. Łączyła motywy sztuki włoskiej z francuskimi i północnymi. Ożywiały ją wykusze, półkolumny, kamienne wazony, strzeliste hełmy i wysoki dach.

Na rogu Trębackiej i Wierzbowej zaaranżowano półkolisty narożnik, który zamykał perspektywę ulicy Fredry od strony Ogrodu Saskiego, pełniąc również rolę elementu spinającego dwa skrzydła kamienicy - krótsze od strony Wierzbowej i bardzo długie od strony Trębackiej, gdzie umieszczono przejazd bramny. Fasadę podzielono wydatnymi gzymsami na trzy części - parter i pierwsze piętro z pasażem handlowym, dwa piętra środkowe i kondygnacja ostatnia z gzymsem koronującym i spiczastymi hełmami, wieńczącymi liczne wykusze. Bogata w dekoracje fasada czyniła budynek bardzo wystawnym; na pewien sposób konkurował on z sąsiednim gmachem Teatru Wielkiego. Duży, pozbawiony oficyn dziedziniec obszedł się bez motywów dekoracyjnych i zdobniczych. Wyższe kondygnacje budynku przeznaczono na obszerne mieszkania oraz pomieszczenia zaplecza teatralnego. Parter i pierwsze piętro zamieniły się w nowoczesny pasaż handlowy który ciągnął się wzdłuż elewacji budynku, a na pierwsze piętro wiodły szerokie marmurowe schody. Na parterze wielkie sklepy otwierały się na ulicę z przeszklonymi witrynami. Przez niemal 50 lat istnienia Domu Dochodowego sklepów było tu bardzo wiele, m.in. galeria Adalbert (skupująca XVI- i XVII-wieczne obrazy), atelier fotografii artystycznej księdza Kirchnera, skład broni Roberta Zieglera, skład fortepianów Adama Klimkiewicza, sklep firmy Fraget, skład krawiecki Zaremby, na przełomie lat 20. i 30. XX w. zaś działa też skład futer Michaliny Małobędzkiej, salon samochodowy firmy Austro Daimler który w 1934 roku po połączeniu się Austro Daimlera z zakładami Steyer & Puch ustąpił miejsca salonowi tej ostatniej firmy. Oprócz sklepów mieściły się tu punkty usługowe takie jak pralnia czy zakład fryzjerski a w 1935 roku w kamienicy swoją siedzibę miał również Związek Propagandy Turystycznej.

Gmach przy Trębackiej przetrwał do wybuchu drugiej wojny światowej. W 1939 r. kamienica została poważnie naruszona. Spłonęło skrzydło od strony Wierzbowej, a część budynku od strony Trębackiej uległa zwaleniu do wysokości pierwszego piętra i została w czasie okupacji rozebrana. W takim stanie przetrwał Powstanie Warszawskie. Po wojnie nie został odbudowany. Mury zburzono pod rozbudowę Teatru Wielkiego prowadzoną pod kierunkiem prof. Bohdana Pniewskiego. Dziś w tym miejscu wznosi się monumentalna elewacja teatru zasłonięta biurowcem Metropolitan.

Projekt fasady.

Fasada w roku 1906.

Fasada od ulicy Trębackiej, ok. 1908 roku.

Zdjęcie prawdopodobnie z roku 1914.

Wrzesień 1939

Widok z ulicy Niecałej na zniczoną fasadę Domu Dochodowego, 1941.

Wybudowana po wojnie część Teatru Wielkiego w miejscu Domu Dochodowego, marzec 2011

28.12.2011

Trębacka 8 - Hotel Rzymski

Pałac przy Trębackiej powstał prawdopodobnie w połowie XVIII wieku dla prymasa Antoniego K. Ostrowskiego, który w roku 1784 sprzedał go ks. Augustowi Sułkowskiemu, dziedzicowi Rydzyny. Jego bratanek urządził w nim dom zajezdny i nazwał od swoich posiadłości Rydzyną. Kolejną właścicielką pałacu była od 1828 roku Brygida z Zabokrzyckich Ostowska. W 1834 roku pałac nabył sędzia Paweł Jaworski, który po otrzymaniu pożyczki, przebudował go na hotel, któremu nadał nazwę "Rzymski". Według projektu Alfonsa Kropiwnickiego dobudowano skrzydło od strony Nowosenatorskiej (późniejszej Focha) i zmieniono adres na Nowosenatorską 1. Rozbudowa została ukończona w roku 1840, a prace wykończeniowe trwały do 1857. Hotel został zniszczony w czasie II wojny światowej i nigdy nie odbudowany.

1880

Lata trzydzieste XX wieku

Lata trzydzieste XX wieku

1940

22.12.2011

Trębacka 4 - kamienica Karola Scheiblera

Kamienica powstała na miejscu wyburzonych w latach 1879 - 83 oficyn pałacu Załuskiego, dla Karola Scheiblera - wybitnego przemysłowca łódzkiego. Projektantami byli Franciszek Lilpop i Józef Pius Dziekoński. Ukończony przed 1894 rokiem budynek był długi na 20 metrów i bogato dekorowany. Na parterze mieścił się sklep firmowy Scheiblera. Budynek został zniszczony w 1939 roku. Został odbudowany (bądź też wyburzony, a na jego miejscu wzniesiono budynek o zbliżonym układzie elewacji) w latach pięćdziesiątych a w 1961 roku przebudowany na dwupiętrowy biurowiec. W 1994 roku został podwyższony do pierwotnej wysokości trzech pięter. Obecnie znajduje się tu siedziba Krajowej Izby Gospodarczej.

20.12.2011

Ulica Trębacka

Najstarsze wzmianki o okolicy dzisiejszej ulicy Trębackiej sięgają końca XIV wieku, kiedy świeżo przeniesiona z Czerska do Warszawy kapituła kolegiaty mazowieckiej otrzymała od księcia Janusza Starszego między innymi 12 ogrodów, leżących poza murami przy cegielni miejskiej. Ogrody te obejmowały pas zieleni wzdłuż starego traktu Czerskiego, później Krakowskiego Przedmieścia i obecną ulicą Trębacką do Focha. Tereny te utworzyły samodzielną jurydykę zarządzaną w imieniu kapituły przez dziekana warszawskiego, z tego powodu Dziekanką zwaną i stąd też ulicę Dziekańską mianowano. W wieku XVI stały przy Dziekańskiej domy księży, zamieszkałe przez duchowieństwo. W 1617 roku zabudowę strawił pożar ale budynki szybko zostały wyremontowane i równie szybko znowu - tym razem przez Szwedów zrównane z ziemią.

Po wojnie księża przenieśli się na Kanonie a domy i ogrody wydzierżawili mieszczanom. W XVII wieku Dziekańska zmienia nazwę na Trębalską. Dziewiętnastowieczny historyk Franciszek Maksymilian Sobieszczański wywodzi nazwę od kilku trębaczy, posiadających tutaj domy w II połowie wieku XVII. Oprócz nich znajdujemy wśród mieszkańców: malarza, piernikarza, pasztetnika, kucharza, tokarza, bednarza - wszyscy o nazwiskach na literę S: Stoiwąs, Szubej, Srebro, Sporek, tylko pan Fredro i pan Grabianka, ze szlachty się wywodzący, psuli demokratyczność Trębalskiej. Już w wieku XVII zainteresowali się tymi terenami magnaci, dopiero jednak w wieku XVIII zbudowali tu dwa pałace. Jeden powstał w miejscu dzisiejszego skrzyżowania Trębackiej z Kozią a drugi na rogu Trębackiej i późniejszej Nowosenatorskiej przy podwórzu pałacu Pociejów. W 1770 roku nazwę zmieniono na Trębacką. Wytłumaczenie jest takie iż w pałacu Wesslów który stał się Pocztą Saską wyruszały z listami karety przyozdobione we współczesne klaksony czyli trąbki. Pod koniec XVIII wieku ona jako druga po Krakowskim Przedmieściu otrzymała "tretuary" z płyt piaskowcowych.

Obok pałaców wznosiły się w czasach stanisławowskich skromne kamieniczki w ilości 10 i 4 drewniane dworki. Do nich wdziera się nowy gość wielkomiejski - nierząd. Poza tym ulica była brudna niezabrukowana, nieoświetlona, a nade wszystko wąska. Wąskość ta świadcząca o jej dawności, przypominała średniowieczne uliczki starej Warszawy: wylot Trębackiej na Krakowskie mierzył 4,5 m szerokości, a największa szerokość ulicy nie wynosiła 8 m. Nierząd panoszył się tu przez prawie 100 lat. W czasach Królestwa Kongresowego z jedenastu kawiarni przy Trębackiej - większa część miała jak najgorszą opinię. Dopiero w roku 1874 gubernator-gubernator Warszawy Paweł Ewstafijewicz Kotzebue, po przykrym spacerze, kazał lekkie damy i półdamy z Trębackiej przesiedlić na Towarową.

W 1882 roku Trębacką poszerzono. Zburzono szereg elewacji zabytkowych po stronie parzystej pomiędzy Krakowskim Przedmieściem a Nowosenatorską, potem ulica otrzymała bruk z kostki drewnianej i tramwaj - na razie konny. Na miejscu rozebranych domów powstała wegług projektu Lilpopa i Dziekońskiego kamienica Piotra Scheiblera. W 1905 roku w miejscu starych zabudowań komory konsumpcyjnej, następnie składów dekoracji Teatru Wielkiego i biblioteki teatralnej, wystawiono ogromny Dom Dochodowy Teatrów Rządowych projektu Szyllera, sięgający w głąb Wierzbowej.

20 czerwca 1908 roku na Trębacką wjechał pierwszy wóz tramwaju elektrycznego linii nr 5. Do lipca 1908 roku jeździło tutaj pięć linii tramwajowych.

We wrześniu 1939 roku spłonął Dom Dochodowy, hotel Rzymski i kamienice po stronie nieparzystej. Pozwoliło to na połączenie Trębackiej bezpośrednio z placem Piłsudskiego. Reszta ulicy spłonęła podczas powstania. Po wojnie nie odbudowano ulicy w historycznym kształcie. Do roku 1958 rozebrano wszystkie kamienice poza nr. 4 który w 1961 roku przebudowano pozbawiając jakichkolwiek detali.

W maju 1946 przeprowadzono ulicą sieć trolejbusową i linie A i B zmienione w 1948 roku na 53 i 54, zlikwidowane już w 1949 roku. W latach 1991 - 2006 przez Trębacką kursował autobus linii 106.

Po wybudowaniu budynku Metropolitan odtworzono końcowy odcinek Trębackiej, nie przywrócono mu jednak nazwy.

18.12.2011

Ossolińskich 8 - Petersburskie Towarzystwo Ubezpieczeń

Do połowy XIX wieku w miejscu które nas dziś interesuje znajdował się ogród należący do znanego przedsiębiorcy Piotra Steinkellera, zamieszkałego przy ulicy Trębackiej 11. Po bankructwie i śmierci przedsiębiorcy działka została sprzedana, a jej część od strony Czystej rozparcelowany. W ciągu kilku lat stanęły tu trzy kamienice po północnej stronie Czystej i dwie przy Wierzbowej. Kamienica na Czystej 6 powstała jeszcze przed 1860 rokiem zgodnie z projektem Ludwika Żychlińskiego i zajęła charakterystyczną, trójkątną, narożną działkę zamykając pierzeję placu Saskiego.

Dom był trzypiętrowy budynek a jego fasada była potrójnie załamana. Dla zniwelowania tego wrażenia architekt zaprojektował pośrodku szeroki ryzalit zwieńczony trójkątnym frontonem. Boczne skrzydła fasady odchylone były od niego pod niewielkim kątem. Pole frontonu wypełniono sztukaterią, a ponad pilastrami ujmującymi środkową część ryzalitu ustawiono wazy.

W głębi posesji uruchomiono drukarnię Karola Kucza. Natomiast w samym budynku mieściła się redakcja założonego przez Kucza w 1865 roku "Kuriera Codziennego". Po śmierci Kucza, w 1882 roku, gazetę nabyli Orgelbrandowie, a w latach 1887 - 96 wydawcą była firma Gebethner i Wolff, później zaś S. Libicki. Dziennik ukazywał się do 1905 roku, kiedy to zamknęły go władze carskie w odwecie za opublikowanie rewolucyjnej odezwy "Do ludu". W latach 1865-75 na parterze kamienicy, z lewej strony bramy mieściła się jedna z największych i najbardziej wytwornych ówcześnie cukierni warszawskich Tomasza Czajkowskiego. W 1893 roku kamienicę przebudowano dla Mendelsohna - jednego z kolejnych właścicieli według projektu Adama Oczkowskiego. Przebudowa nie zmieniła jednak fasady budynku. Przekształcono wówczas wnętrza i wymurowano nowe oficyny. Przypuszczalnie niedługo po dokonaniu rozbudowy w kamienicy rozlokowały się biura warszawskiego oddziału Petersburskiego Towarzystwa Ubezpieczeń, założonego w 1858 roku, a w Królestwie Polskim działającego od roku 1867. Filią zarządzał inż. T. Martynowski. Było to jedno z największych ówczesnych towarzystw asekuracyjnych działających w Warszawie o kapitale zakładowym sięgającym astronomicznej sumy trzech milionów rubli. Roczny obrót wynosił ponad 12,5 miliona rubli. W biurach Towarzystwa można było ubezpieczyć się od pożaru, śmieci, nieszczęśliwych wypadków. Oferowano też inne, bardziej specjalistyczne rodzaje ubezpieczenia. Między innymi tak zwane mieszane, transportowe czy posagowe. Pomimo to przed 1914 rokiem z usług towarzystw asekuracyjnych korzystali w Polsce stosunkowo nieliczni. Na łamach "Świata" z 1908 roku ubolewano: "Za granicą ubezpieczony jest każdy bez wyjątku, u nas jedynie lepiej uświadomione warstwy i więcej oświeceni ludzie umieją korzystać z dobrodziejstw asekuracyi". Biura Towarzystwa zajmowały przypuszczalnie całe pierwsze piętro kamienicy, zapewne część oficyn i lokal po cukierni Czajkowskiego. Pewne pojęcie o charakterze pomieszczeń biurowych daje zdjęcie zamieszczone na łamach "Świata" z 1908 roku. Pokoje mieściły się w amfiladzie, miały ozdobione sztukateriami sufity i kaflowe piece w narożach. Ściany oklejono tapetami w pionowe paski, z sufitów zwisały lampy gazowe, a jedyne umeblowanie stanowiły solidne szafy biurowe oraz masywne stoły z dość niewygodnymi krzesłami dla urzędników.

Z pomieszczeniami Towarzystwa przez wiele lat sąsiadowały biura Domu Bankowego Bronisława Popławskiego, "Chrześcijański magazyn mód" pani Marczewskiej a po lewej stronie bramy mieściła się też kwiaciarnia Galińskiego.

W latach międzywojennych w kamienicy nie było już Petersburskiego Towarzystwa Ubezpieczeń. Nie działał też Dom Bankowy Popławskiego. Mieściły się tu jednak kantory innych banków oraz nowe sklepy. Między innymi kasy automatyczne National oraz sklep z wyrobami artystycznymi pod nieco dziwną nazwą Aktyram. Podobno nazwa czytana wspak była imieniem pani dobrze znanej w sferach towarzyskich Warszawy.

Na wyższych piętrach w kamienicy mieściły się mieszkania.

Przed 1939 rokiem na dachu kamienicy świeciły neony o imponujących rozmiarach. Najpierw zachwalano proszek do prania Radion, który "sam prał", później zaś, gdy budynek stał się własnością Powszechnej Kasy Oszczędności, świeciła reklama tej instytucji finansowej.

Budynek przetrwał do września 1939 roku. Zbombardowany uległ kompletnemu zniszczeniu wraz z sąsiednimi kamienicami przy Wierzbowej i Trębackiej. Jego mury rozebrano już w 1940 roku.

1913.

Lata trzydzieste XX wieku.

1938

A tu galeria zdjęć przedstawiających przedwojenną zabudowę ulicy Ossolińskich

Lata trzydzieste XX wieku

1932

1937

1937

1939

Oraz to samo miejsce już po wojnie

Pusty plac za Teatrem Wielkim - tu stały kamienice. 1964

1981. Fot. Mark Carrot

16.12.2011

Ossolińskich 6 - kamienica Franckich

Budynek powstał w latach 1856 - 57. Mniej więcej w tym samym czasie wzniesiono domy pod numerami 4 i 8. Miał wystawną, dwupiętrową fasadę. Okna drugiego piętra ujęły kolumienki a wyższa kondygnacja o maleńkich oknach miała zapewne charakter użytkowego poddasza i mieściły się tam skromne pokoje do wynajęcia, w układzie hotelowym.

Pierwotnie od placu Saskiego kamienicę oddzielały niskie oficyny Pałacu Saskiego. W 1869 roku kamienica należała do Władysława Radwana. W tym czasie mieściła się tu dystrybucja tabaczna i skład papieru Zygmunta Komara, skład kożuchów pod firmą Rakowiecki-Wernicki-Skuczalski, sklepy z wyrobami rękawicznymi Rajmunda Billiou i tapicerskimi Józefa Bajkowskiego, kantory: loterii Jakuba Silbersteina oraz rekomendacji nauczycieli i guwernantek Karoliny Liwskiej.

Kamienicę przebudowano pod koniec XIX wieku. Została nadbudowana, a jej fasada uległa gruntownemu przekomponowaniu. Projektantem przebudowy był Adam Oczkowski. Z tyłu domu frontowego, wokół prostokątnego podwórka, wznosiły się oficyny. Bramą umieszczoną w oficynie poprzecznej przechodziło się na kolejne podwórko ujęte z dwóch stron oficynami bocznymi i oddzielone murem od sąsiedniej posesji. Osiowość fasady podkreśliło nie tylko umieszczenie pośrodku na parterze bramy wjazdowej, ale też zwieńczenie całości niewielkim, półkolistym szczytem o polu przebitym okrągłym oknem. Dzięki zróżnicowanej kolorystyce i fakturze tynków fasada sprawiała wrażenie bardzo urozmaiconej. Przyziemie z czterema witrynami sklepów ożywiła ciemna, mięsista rustyka. Wyżej ściany pierwszego i drugiego piętra urozmaicało zakomponowanie na przemian ciemnych pasów rustyki i jasnych boni. Ściana trzeciego piętra pozostała gładka. Całość wieńczył wydatny gzyms koronujący i attyka balustradowa. Kompozycję fasady dopełniło staranne wykończenie dekoracji sztukatorskiej oraz elementy żeliwne. Misternie kute kraty zdobiły wejścia do sklepów i drewniane wierzeje bramy.

W latach międzywojennych na pierwszym piętrze kamienicy mieszkali jej właściciele Franccy. Prowadzili w budynku Centralną Aptekę Homeopatyczną. Warto tu przypomnieć, że homeopatia w pierwszej połowie naszego stulecia przeżywała w Warszawie rozkwit. Nie dziwi zatem, że w tym samym domu, w jednej z oficyn, przyjmował również lekarz homeopata dr Cyrkler. Pomiędzy 1918 a 1930 rokiem w kamienicy zamieszkał założyciel, pierwszy dyrektor i późniejszy prezes koncernu Siła i Światło Tadeusz Jan Sułowski.

W kamienicy obok apteki mieściły się jeszcze trzy inne, niezbyt zresztą wielkie, sklepy. Ich branże często się zmieniały. W 1904 roku reklamował się tu sklep J.A. Komorowskiego z ubiorami dziecięcymi i kapeluszami.

Około 1935 r. jeden z lokali sklepowych zajęła firma American Heating sprzejąca tak zwane "stałopalne piece amerykańskie". Nie były one jednak sprowadzane zza oceanu, lecz ze Stąporkowa.Obok pieców w latach 30. w budynku handlowano też maszynami biurowymi firmy Hollerith, która miała tu swoje przedstawicielstwo. Z kolei na pierwszym piętrze, obok mieszkania właścicieli, przez pewien czas znajdował się lokal Automobilklubu Polskiego. W tym czasie sprzed budynku często wyruszały rajdy i wycieczki automobilowe.

W 1939 r., kiedy bomba zupełnie zniszczyła sąsiedni budynek przy Ossolińskich 8, kamienica pod 6. przetrwała bez większych uszkodzeń. Zagładę przyniósł jej dopiero rok 1944 - wtedy spłonęła. Mury budynku, przypuszczalnie nadającego się do odbudowy, stały jeszcze jakiś czas, aż je rozebrano. Do 2003, do momentu postawienia biurowca Metropolitan był tu pusty placyk.

1916 jak napis na zdjęci głosi.

1929. Po rynnie wspina się człowiek pająk dzięki czemu
mamy okazję przyjrzeć się fasadzie budynku.

Lata 30 XX wieku.

Galeria zdjęć przedstawiających przedwojenną zabudowę ulicy Ossolińskich

Lata trzydzieste XX wieku

1932

1937

1937

1939

Oraz to samo miejsce już po wojnie

Pusty plac za Teatrem Wielkim - tu stały kamienice. 1964

1981. Fot. Mark Carrot

14.12.2011

Ossolińskich 4 - dom Gerlacha

Budynek na ulicy Czystej 2 stanął w miejscu dawnego ogrodu pałacu Potockich rozparcelowanego i pomniejszonego do rozmiarów maleńkiego ogródka. Część tę zakupił Jan Kuszel. Budynek zaprojektował Teofil Schuller prawdopodobnie razem z Ludwikiem Żychlińskim. Dokładna data ukończenia kamienicy nie jest znana - wiadomo, ze nastąpiło to po 1857 roku. W roku 1918 roku wraz ze zmianą nazwy ulicy na Ossolińskich dom dostał także nowy numer - 4.

Kamienica miała trzy piętra i skromną neorenesansową fasadę pośrodku której znajdowała się brama, przez którą wjeżdżało się na ciasne podwórko studnię otoczone oficynami. Na wysokości drugiego piętra z boków wielkiego okna balkonowego fasady znajdowały się dwie figury. Nowy budynek wyrastał ponad dach pałacu pozbawioną okien ścianą szczytową i widać go było nawet z niektórych miejsc pałacowego dziedzińca.

W 1869 roku działał tu m.in. kantor domu bankierskiego Leona Epsteina. W tymże samym roku ten wybitny przedstawiciel warszawskiej rodziny bankierskiej doczekał się tytułu szlacheckiego Cesarstwa Rosyjskiego. Kamienica przez kilka dekad należała do rodziny Szymanowskich. Jednym z kolejnych właścicieli kamienicy był Aleksander Strachowicz, a już w początku XX w. Gustaw i Emil Gerlachowie. Emil do śmierci w 1941 r. mieszkał tu w wielopokojowym apartamencie. W kamienicy do 1939 roku znajdowało się także przedstawicielstwo francuskich koleji.

Emil Gerlach był nie tylko działaczem gospodarczym, ale też z społecznikiem który zaangażował się w rozbudowę sanatorium przeciwgruźliczego dla ubogiej ludności w Rudce (w połowie drogi między Warszawą a Siedlcami). Ideę stworzenia takiego sanatorium rzucił już w 1898 r. prezes Stowarzyszenia Lekarzy dr Teodor Dunin. A właściciel majątku Kuflew ks. Stanisław Lubomirski podarował dziesięć hektarów lasu. 16 tys. rubli na budowę wyłożył prezes Dunin wspierany przez żonę Zenajdę i tak w 1902 r. przystąpiono do budowy. Projekt budynków sporządziła znana spółka architektoniczna Stanisław Lilpop i Karol Jankowski. Obiekt był jednak ogromy i prace trwały aż do 1908 r. Jeszcze przed pierwszą wojną światową Emil Gerlach został prezesem Komitetu Sanatorium, który miał odtąd siedzibę w kamienicy przy Ossolińskich.

W 1939 roku kamienica nie została zniszczona. Stało się to dopiero podczas Powstania Warszawskiego. Po wojnie nie została już odbudowana a miejscu gdzie stała przebito ulicę przebito ulicę oddzielająca ogródek Pałacu Potockich od biurowca Metropolitan (przedłużenie ul. Moliera).

Fragment elewacji, lata trzydzieste XX wieku.

Lata trzydzieste XX wieku.

1938.

A tu galeria zdjęć przedstawiających przedwojenną zabudowę ulicy Ossolińskich

Lata trzydzieste XX wieku

1932

1937

1937

1939

Oraz to samo miejsce już po wojnie

Pusty plac za Teatrem Wielkim - tu stały kamienice. 1964

1981. Fot. Mark Carrot

12.12.2011

Ulica Ossolińskich

Ulica Ossolińskich to krótka uliczka licząca około 125 metrów długości, biegnąca od Krakowskiego Przedmieścia do ulicy Focha, między Hotelem Europejskim a Pałacem Potockich. Przed wojną była nieco dłuższa i kończyła się skrzyżowaniem z Wierzbową przy Pałacu Bruhla. Nazwa ulicy Ossolińskich wywodzi się od nieistniejącego, a znajdującego się tutaj niegdyś pałacyku Jerzego Ossolińskiego. W okresie zaboru rosyjskiego ulica nosiła nazwę Czysta. Aktualnie ulicą nie odbywa się ruch komunikacji miejskiej. W latach 1992 - 1999 kursowały nią autobusy specjalnej linii Airport City.

08.12.2011

Krakowskie Przedmieście 2 - Pałac Karasia

Pałac powstał w 1769 roku dla Kazimierza Karasia, a jego fasada była wzorowana na elewacji dziedzińcowej Zamku Królewskiego. Architektem był Jakub Fontana. Na parterze pałacu w XIX wieku znajdował się znany szynk "Pod Karasiem". W końcu XIX w. w związku z poszerzaniem Oboźnej skrócono pałac od strony północnej - zlikwidowano zaokrąglony narożnik i jedną oś fasady.Pałac rozebrano w 1912 w celu postawienia w tym miejscu wysokiej kamienicy dochodowej. Wybuch I wojny światowej wstrzymał prace. Plac pozostaje niezabudowany do dnia dzisiejszego ale kilka lat temu pojawiła się koncepcja odbudowy pałacu. Tyle, że w innym miejscu...

1870

1887

1890

1900

06.12.2011

Krakowskie Przedmieście - Pomnik Mikołaja Kopernika

Tak się złożyło, że o pomniku Mikołaja K. będę pisał w Mikołajki (ale nie z Mikołajek). Pomnik dłuta duńskiego rzeźbiarza Bertela Thorvaldsena, wykonany w 1822. 2,8-metrowa brązowa rzeźba przedstawia siedzącego Mikołaja Kopernika z cyrklem w prawej dłoni i sferą armilarną w lewej dłoni. Po obu stronach czarnego cokołu są wyryte i złocone napisy: z lewej strony po łacinie Nicolao Copernico Grata Patria (pol. Mikołajowi Kopernikowi Wdzięczna Ojczyzna), z prawej strony Mikołajowi Kopernikowi Rodacy

30 września 1820 Stanisław Staszic - pomysłodawca pomnika zawarł z Thorvaldsenem umowę na wykonanie rzeźby Kopernika. Pieniądze zebrano ze składek publicznych. W 1821 powstał model figury. Pierwotnie figura astronoma miała zostać umieszczona na wielkim globusie nieba podpieranego przez czterech atlasów (proj. Jana Foralskiego), ale ostatecznie wybrano skromniejszą wersję postumentu. Odlew rzeźby został wykonany w 1828. Odsłonięcie pomnika nastąpiło 11 maja 1830 przez Juliana Ursyna Niemcewicza. Stanął przed ówczesną siedzibą Towarzystwa Przyjaciół Nauk czyli dzisiejszym Pałacem Staszica. W 1863 roku po zamachu na generała Fiodora Berga rosyjskie wojskie splądrowało pałac Zamoyskich a pod pomnikiem spaliło część rzeczy zrabowanych z pałacu.

W czasie II wojny światowej Niemcy zasłonili tablice na cokole inskrypcją w języku niemieckim. 12 lutego 1942 Maciej Aleksy Dawidowski ps. Alek z Organizacji Małego Sabotażu "Wawer" oderwał płytę niemiecką. W 1944 roku pomnik został przeznaczony na złom i wywieziony do Nysy ale ocalał przed przetopieniem. Wierne kopie tego pomnika znajdują się w Montrealu i Chicago.

Pod koniec maja 2007, z kilkumiesięcznym opóźnieniem, na placyku wokół pomnika został umieszczony model Układu Słonecznego uwieczniony w "De revolutionibus orbium coelestium". W nawierzchni wyłożonej ukraińskim czerwonym granitem wanga orbity zostały zaznaczone jaśniejszym kamieniem pochodzącym z Chin, a na nich umieszczono planety odlane z brązu w Odlewni Metali Nieżelaznych na ul. Spokojnej w Warszawie. Autorem projektu jest rzeźbiarz Antoni Grabowski, a początkowo matowe planety mają z czasem zostać wypolerowane stopami przechodniów.

W nocy z 1 na 2 lipca 2008 pomnik został zdewastowany. Sprawca dewastacji zerwał z lewej dłoni Kopernika sferę armilarną. Zrabowany element został odzyskany już 3 lipca po dostarczeniu go przez nieznaną osobę do warszawskiej pracowni konserwacji zabytków.

04.12.2011

Krakowskie Przedmieście 3 - Bazylika św. Krzyża

Początki kościoła w tym miejscu sięgają 1510 roku i drewnianej kapliczki, z czasem przekształconej w drewniany kościółek. W XVII wieku powstała już nowa, drewniana świątynia, przy której w 1626 roku erygowano parafię. W 1651 roku do Polski księży Misjonarzy, których celem było podnoszenie wykształcenia wśród księży, sprowadziła Maria Ludwika Gonzaga, a w 1653 roku otrzymali oni ten kościół. Drewniany kościół został zniszczony podczas potopu szwedzkiego, więc w 1679 roku przystąpiono do jego odbudowy w nowej, murowanej odsłonie. Budowa trwała niemiłosiernie długo, do 1693 roku powstał kościół dolny, do 1696 roku kościół górny, wówczas konsekrowano całą świątynię. Dalsze etapy prac kończono w 1737 roku, była to dolna część fasady według projektu Józefa Fontana oraz w 1757 roku reszta fasady z wieżami, już wg projektu syna Józefa, Jakuba Fontany. Samą halę kościoła zaprojektował Józef Szymon Bellotti. W dniu ukończenia był największą warszawską świątynią. Ciekawostką jest to, że w 1707 roku ksiądz Wawrzyniec Benik odprawił tutaj po raz pierwszy w historii gorzkie żale. Kościół św. Krzyża jest kościołem barokowym, zbudowanym na planie krzyża łacińskiego, z transeptem i pozorną kopułą na skrzyżowaniu naw z transeptem, w większości wg projektu Józefa Szymona Bellottiego. Kościół jest jednonawowy, a boczne kaplice tworzą pseudonawy, połączone ze sobą arkadowym przejściem. Wg założeń tworzą one przeplatające się strefy cienia i światła, symbolicznie tworząc walkę dobra ze złem.

W okresie zaborów odbywały się w nim liczne manifestacje patriotyczne. Po powstaniu styczniowym, w 1864 roku zakon Misjonarzy zlikwidowano, księża odzyskali go dopiero po 1918 roku. Kościół ucierpiał w bombardowaniach 1939 roku, spowodowane to było sąsiedztwem pałacu Zamoyskich, gdzie mieściły się biura dowództwa obrony Warszawy. W świątyni zarwane zostały sklepienia. W czasie powstania warszawskiego toczyły się tu ciężkie walki. 23 sierpnia kościół św. Krzyża zostaje zdobyty przez powstańców z kompanii Lewar i innych oddziałów. Od strony świątyni powstańcy atakują Komendę Policji. Niemcy rozpoczęli zmasowany ostrzał kościoła pociskami artyleryjskimi, powodując zapalenie się obu wież, dachu i kaplicy Najświętszej Maryi Panny. Zburzony został też dom Księży Misjonarzy. Zniszczenia kościoła dopełnił szalejący pożar. W dniach 4-5 września nastąpiło powtórne zdobycie kościoła św. Krzyża przez oddziały niemieckie. Dzień później w obawie przed powstańcami Niemcy wprowadzili do kościoła dwa "goliaty". Zdetonowane uczyniły straszliwe spustoszenie. Rozbiły fasadę świątyni i wejście. Załamało się sklepienie nad dolnym kościołem. Wielki ołtarz, ołtarz św. Rocha i rzeźbiony ołtarz św. Wincentego zmieniły się w stos gruzu. Figura Chrystusa niosącego krzyż spadła na bruk. Niemcy wywieźli figurę 22 października. W styczniu 1945 roku, na kilka dni przed opuszczeniem Warszawy Niemcy dokonali ostatecznego aktu zniszczenia kościoła wysadzając w powietrze wieżę, na której wisiały dzwony. Część dzwonów zniszczono, pozostałe zostały wywiezione. Trzy miesiące później zostały odnalezione w fabryce Lilpopa na Woli a figura Chrystusa wraz z pomnikiem Kopernika w okolicach Nysy. W tym samym roku rozpoczęto odbudowę kościoła. W 1947 roku przystąpiono do odbudowy wież która zakończyła się w 1951. Wtedy tez ułożono schody prze wejściem. W roku 1953 rozpoczęła się rekonstrukcja fasady zakończona trzy lata później. W 1969 roku odbyło się poświęcenie przez Prymasa Polski ołtarza głównego.

Fasada kościoła jest barokowo-klasycystyczna, zaprojektowana przez Józefa (pierwsza faza) i Jakuba Fontanów (druga faza), powstała do 1757 roku. Od 1818 roku ku wejściu biegną nowe schody, a od 1858 balustradę, wcześniej zdobioną postaciami ewangelistów, zdobi figura Chrystusa, dzieło Andrzeja Pruszyńskiego. Pierwotnie betonowa, w 1898 roku zastąpiono ją brązowym odlewem Piusa Welońskiego. Posąg, choć zwalony i wywieziony podczas II wojny światowej, odnaleziono w Nysie i sprowadzono do Warszawy po wojnie. Zawartość przesyłki w okresie rozwijającego się komunizmu opisana była Obywatel Chrystus. Poniżej figury widnieje napis sursum corda, czyli w górę serca. Wraz z wymienionym powyżej napisem cały portal dolnego kościoła jest dziełem Stefana Szyllera z 1898 roku. Wejście do górnego natomiast kościoła zdobią umieszczone ponad nim personifikacje Wiary i Nadziei Jana Jerzego Plerscha z XVIII wieku, powyżej anioły adorujące krzyż, a po bokach, we wnękach, św. Paweł z mieczem i księga ewangelii po prawej oraz św. Piotr z kluczami i drzewem Krzyża Świętego po lewej. Nad głównym wejściem widnieje tablica fundacyjna z łacińską inskrypcją. Czubek dachów wież zdobi kogut, tzw. kurka na dachu, a w hełmach zachowały się natomiast oryginalne XVIII-wieczne balkony z kutego żelaza.

Widok z 1762 roku.

Widok z 1770 roku.

Rycina z 1823 roku.

Ilustracja z 1863 roku.

Rok 1867.

Rok 1903.

Pocztówka z 1910 roku.

1912.

1915.

Lata trzydzieste XX wieku

Lata trzydzieste XX wieku

Lata trzydzieste XX wieku

1944

1945.

1945.

1945.

1945.

1945.

1946

1947

1947

1955

1958

Sierpień 2011

Obrazu Canaletta oraz zdjęcia zniszczonej figury z 1945 specjalnie nie zamieszczałem, gdyż jak sądzę każdy ma je w pamięci.