16.12.2011

Ossolińskich 6 - kamienica Franckich

Budynek powstał w latach 1856 - 57. Mniej więcej w tym samym czasie wzniesiono domy pod numerami 4 i 8. Miał wystawną, dwupiętrową fasadę. Okna drugiego piętra ujęły kolumienki a wyższa kondygnacja o maleńkich oknach miała zapewne charakter użytkowego poddasza i mieściły się tam skromne pokoje do wynajęcia, w układzie hotelowym.

Pierwotnie od placu Saskiego kamienicę oddzielały niskie oficyny Pałacu Saskiego. W 1869 roku kamienica należała do Władysława Radwana. W tym czasie mieściła się tu dystrybucja tabaczna i skład papieru Zygmunta Komara, skład kożuchów pod firmą Rakowiecki-Wernicki-Skuczalski, sklepy z wyrobami rękawicznymi Rajmunda Billiou i tapicerskimi Józefa Bajkowskiego, kantory: loterii Jakuba Silbersteina oraz rekomendacji nauczycieli i guwernantek Karoliny Liwskiej.

Kamienicę przebudowano pod koniec XIX wieku. Została nadbudowana, a jej fasada uległa gruntownemu przekomponowaniu. Projektantem przebudowy był Adam Oczkowski. Z tyłu domu frontowego, wokół prostokątnego podwórka, wznosiły się oficyny. Bramą umieszczoną w oficynie poprzecznej przechodziło się na kolejne podwórko ujęte z dwóch stron oficynami bocznymi i oddzielone murem od sąsiedniej posesji. Osiowość fasady podkreśliło nie tylko umieszczenie pośrodku na parterze bramy wjazdowej, ale też zwieńczenie całości niewielkim, półkolistym szczytem o polu przebitym okrągłym oknem. Dzięki zróżnicowanej kolorystyce i fakturze tynków fasada sprawiała wrażenie bardzo urozmaiconej. Przyziemie z czterema witrynami sklepów ożywiła ciemna, mięsista rustyka. Wyżej ściany pierwszego i drugiego piętra urozmaicało zakomponowanie na przemian ciemnych pasów rustyki i jasnych boni. Ściana trzeciego piętra pozostała gładka. Całość wieńczył wydatny gzyms koronujący i attyka balustradowa. Kompozycję fasady dopełniło staranne wykończenie dekoracji sztukatorskiej oraz elementy żeliwne. Misternie kute kraty zdobiły wejścia do sklepów i drewniane wierzeje bramy.

W latach międzywojennych na pierwszym piętrze kamienicy mieszkali jej właściciele Franccy. Prowadzili w budynku Centralną Aptekę Homeopatyczną. Warto tu przypomnieć, że homeopatia w pierwszej połowie naszego stulecia przeżywała w Warszawie rozkwit. Nie dziwi zatem, że w tym samym domu, w jednej z oficyn, przyjmował również lekarz homeopata dr Cyrkler. Pomiędzy 1918 a 1930 rokiem w kamienicy zamieszkał założyciel, pierwszy dyrektor i późniejszy prezes koncernu Siła i Światło Tadeusz Jan Sułowski.

W kamienicy obok apteki mieściły się jeszcze trzy inne, niezbyt zresztą wielkie, sklepy. Ich branże często się zmieniały. W 1904 roku reklamował się tu sklep J.A. Komorowskiego z ubiorami dziecięcymi i kapeluszami.

Około 1935 r. jeden z lokali sklepowych zajęła firma American Heating sprzejąca tak zwane "stałopalne piece amerykańskie". Nie były one jednak sprowadzane zza oceanu, lecz ze Stąporkowa.Obok pieców w latach 30. w budynku handlowano też maszynami biurowymi firmy Hollerith, która miała tu swoje przedstawicielstwo. Z kolei na pierwszym piętrze, obok mieszkania właścicieli, przez pewien czas znajdował się lokal Automobilklubu Polskiego. W tym czasie sprzed budynku często wyruszały rajdy i wycieczki automobilowe.

W 1939 r., kiedy bomba zupełnie zniszczyła sąsiedni budynek przy Ossolińskich 8, kamienica pod 6. przetrwała bez większych uszkodzeń. Zagładę przyniósł jej dopiero rok 1944 - wtedy spłonęła. Mury budynku, przypuszczalnie nadającego się do odbudowy, stały jeszcze jakiś czas, aż je rozebrano. Do 2003, do momentu postawienia biurowca Metropolitan był tu pusty placyk.

1916 jak napis na zdjęci głosi.

1929. Po rynnie wspina się człowiek pająk dzięki czemu
mamy okazję przyjrzeć się fasadzie budynku.

Lata 30 XX wieku.

Galeria zdjęć przedstawiających przedwojenną zabudowę ulicy Ossolińskich

Lata trzydzieste XX wieku

1932

1937

1937

1939

Oraz to samo miejsce już po wojnie

Pusty plac za Teatrem Wielkim - tu stały kamienice. 1964

1981. Fot. Mark Carrot

1 komentarz:

  1. Niesamowite są zdjęcia zwłaszcza z 1929 i z 1981.

    OdpowiedzUsuń