06.01.2012

Ulica Fredry (Pawła Kotzebue)

Ulica Fredry została wytyczona w 1876 na terenach dawnej posesji Pałacu Brühla. Zwana początkowo Brylowską, od 1879 nosiła imię hr. Pawła Kotzebue, namiestnika Królestwa Polskiego i pierwszego generał-gubernatora warszawskiego. Pierwszą zabudowę przypisaną numeracji ul. Fredry stanowiła kamienica Bachrachów, wzniesiona pod numerem 10 krótko po powstaniu ulicy; autorem jej projektu był Jan Kacper Heurich. Równocześnie pod numerem 12 powstał gmach Hotelu Brühlowskiego, należącego do Isera Cohena; projekt monumentalnego gmachu wykonał Witold Lanci. Elewacja frontowa hotelu wychodziła na Ogród Saski; krótsza boczna - na ul. Niecałą. Nieparzystą stronę ulicy wypełniała elewacja ogrodowa Pałacu Brühla, wzniesionego w latach 1639 - 1642 dla Jerzego Ossolińskiego. W latach 1885 - 86 od strony ulicy Fredry pałac otrzymał nowe wejście, wiodące do biur urzędu telegraficznego. W okresie 1896 - 97 pod numerem 6 powstał zachowany do dziś budynek Banku Zachodniego; mimo pewnych nieścisłości w odtworzeniu jego fasad, podczas remontu w 1995 przywrócono reprezentacyjny, wystrój wnętrz. Dokładnie w tym samym czasie, przed 1897 pod numerem 8 według projektu Kazimierza Löewego powstał gmach Banku Dyskontowego; prace budowlane przy jego wzniesieniu prowadziło Warszawskie Biuro Architektoniczno Budowlane Karol Kozłowski i S-ka. Obecną nazwę ulica nosi od 26 października 1916 roku.

Obecność banków, telegrafu, hotelu i Ogrodu Saskiego nadały ulicy ekskluzywny, wielkomiejski charakter: we wznoszonych tu kamienicach mieszkania miały najwyższy standard. Poważną zmianą w otoczeniu ul. Fredry przyniosła dopiero adaptacja Pałacu Brühla nas siedzibę Ministerstwa Spraw Zagranicznych w okresie 1932 - 36. Do odrestaurowanego pałacu pod kierunkiem Bohdana Pniewskiego dobudowano willę, w której rezydował minister Józef Beck; owa willa otrzymała też ogród, urządzony kosztem fragmentu Ogrodu Saskiego. Krótko przed 1939 zdołano jeszcze gruntownie wyremontować Hotel Brühlowski, nadając jego wnętrzom wysoki standard, czyniąc go jednym z najbardziej ekskluzywnych hoteli w mieście. W 1944 roku przy ul. Fredry Niemcy spalili cztery kamienice; wysadzili w powietrze Pałac Brühla oraz willę ministra Becka. W latach 1945 - 46 rozebrano mury Hotelu Brühlowskiego oraz kamienicy Bachrachów; ocalałe kamienice pod numerami 2 i 4 wyburzono mimo niezłego stanu zachowania pod koniec lat czterdziestych.

1 komentarz:

  1. A po pałacu zostały dwa kawałki w Saskim. A, i popiersia Pniewskiego z małżonką, które dziś są przy wydziale Architektury PW.

    OdpowiedzUsuń