20.05.2012

Akcja LV - "..jasna, długa, prosta..."

Co prawda temat postu istnieje nadal choć nie można powiedzieć "ma się dobrze" i powstał grubo po wojnie ale postanowiłem, że dam tu. Być może dlatego, że pierwsze plany budowy trasy ruchu w miejscu dzisiejszej Trasy Łazienkowskiej pojawiły się pod koniec lat trzydziestych XX wieku. Planowano wtedy aleję Marszałka Piłsudskiego która łączyłaby al. Żwirki i Wigury z okolicami placu Na Rozdrożu, a w dalszej perspektywie z Wisłą. Na terenie Ochoty aleja Marszałka Piłsudskiego miała biec kilkadziesiąt metrów na południe od ul. Wawelskiej (obecnie fragmentu Trasy Łazienkowskiej).

Wybuch wojny przerwał planowanie. Do sprawy powrócono w roku 1959 kiedy to powrócono do planów trasy Ł oraz nowej drogi - trasy Świetokrzyskiej. Od września 1960 roku do czerwca 1961 trwał konkurs na projekty obu tras. W 1963 roku podjęto decyzję o budowie Trasy Łazienkowskiej. Świętokrzyska miała być realizowana w późniejszym terminie.

W pierwotnej wersji trasa Łazienkowska miała być przygotowana pod budowę na niej SKMki, część węzłów miała być trzypoziomowa a skrzyżowanie z dopiero co przebitą ulicą Waryńskiego dwupoziomowe. Wybrano jednak wariant oszczędnościowy i z tych rozwiazań zrezygnowano. W 1966 roku opracowany został projekt techniczny trasy w dwóch wersjach: z tramwajem i bez. W lutym 1962 roku zatwierdzono projekt wstępny ale bez szyn. Autorami projektu trasy byli Józef Lemański, Krzysztof Łubieński i Wiesław Rososiński.

W marcu 1968 roku zapadła decyzja o przystąpieniu do robót jednak już pół roku później zostały one wstrzymane. Prace wznowiono w 1971 roku. 1 sierpnia tuż przy placu Na Rozdrożu rozpoczęła prace Dyrekcja Budowy Trasy Mostowej Łazienkowskiej, 22 sierpnia stanął pawilon zawierający makietę Trasy Łazienkowskiej. Była bardzo duża, miała 8 metrów długości. Przez cały okres budowy cieszyła się wielkim zainteresowaniem. Obok makiety stała skrzynka, gdzie warszawiacy mogli wrzucać kartki ze swoimi uwagami. Budowę prowadzono bardzo intensywnie - wysadzono stare fundamenty pawilonów Szpitala Ujzadowskiego, objazdami zniszczono Plac Na Rozdrozu, Agrykola została dla ruchu zamknięta a Powisle diametralnie w niektórych miejscach się zmieniło.

Po trzech latach trasa została uroczyście otwarta przez samego Edwarda Gierka. Datę chyba można podać tym którzy nie znają historii PRL - 22 lipca 1974. Otwarcie było wielkim sukcesem rzadzącej ekipy oraz wydarzeniem medialnym.

W latach 90. XX wieku poszerzono ulicę Wawelską na Zachód od Żwirki i Wigury, przedłużając (poprzez poszerzone wcześniej ulice Kopińską i Grzymały-Sokołowskiego) w ten sposób trasę do Alei Jerozolimskich w okolicach Dworca Zachodniego.

Trasa Ł najwiekszy rozgłos zdobyła jednak dzięki Stanisławowi Barei oraz Pawłowi Wawrzeckiemu który "Misiu" śpiewał posenkę dla młodego junaka. Oprócz tego kilka razy zagrała w "Czterdziestolatku" w którym wykorzystano też prawdziwe materiały z otwarcia trasy.

A na sam koniec niemała galeria zdjęć. Piersze 22 fotki to specjalna broszura wydana w roku 1974 zaraz po otwarciu trasy. Pozostałe jak głoszą podpisy...























1986

2012

2012

11 komentarzy:

  1. Imponująca galeria. A rejony TŁ, szczególnie z ostatnich dwóch zdjęć, bardzo lubię. Może nie samą TŁ, ale to co wokół.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rejony trasy eŁ po 'naszej' stronie są ładne, bo to najładniejsze parki Warszawy. A z samej trasy podobają mi się jedynie rozjazdy - plac na Rozdrożu, skrzyżowanie z Wisłostradą i Ostrobramską, i to z góry.
    Dzięki za historię i prehistorię trasy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy post! Zdjęcia rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Imponująca galeria, i bardzo ciekawa historia w parze z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś mówiłam Tomiemu,źe idealnie dało by się podpiąć ją do Woli i Zachodniej tunelem i poprowadzić np.szybki tramwaj miejski do linii otwockiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wpis imponujący w rzeczy samej.
    co do samej trassy jednak, to uważam (jak ktośtam dawniej o Kartaginie), że powinna zostać zniszczona.
    niestety - w planach już jest tunel i przedłużenie do Płockiej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłoby fajnie, gdyby cała leciała w tunelu.

    OdpowiedzUsuń
  8. To były czasy: puste ulice, ciekawe autobusy, miło popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzisiaj z zazdrością można popatrzeć na puste ulice (chociaż wtedy były puste, bo niewiele samochód był dobrem zgoła nieosiągalnym). Aż trudno uwierzyć, że dziś wszystkie trzy pasy tych szerokich, warszawskich arterii potrafią stać w korku...

    OdpowiedzUsuń
  10. Już (niemal) 40 lat temu zauważyli, że lepiej to wygląda z lotu ptaka, niż z poziomu przechodnia :)

    OdpowiedzUsuń